Wpisy w kategorii: fashion

    Makijaż pin up krok po kroku

    13

    Pin up to nazwa trendu w ubiorze, makijażu i fryzurach, wywodzącego się z głównie z lat 40. i 50. Cechy charakterystyczne pin up girl to rozkloszowane kolorowe spódnice, groszki, krótkie jeansowe spodenki i wszelkiego rodzaju skąpe stroje, ukazujące kobiecą sylwetkę. W takim wydaniu prezentowały się na plakatach, wieszanych w barach, restauracjach ale i warsztatach samochodowych, Stąd właśnie pochodzi nazwa stylu, „pin up” w języku angielskim oznacza zawiesić/powiesić.

    Makijaż był wyrazisty, odważny i kobiecy, a oto jak go zrobić:

    1. Po nałożeniu bazy i jasnego, kryjącego podkładu, rysujemy mocną kreskę na oku, której zewnętrzna część zaakcentowana jest ku górze

    2. Usta obrysowujemy czerwoną konturówką, a następnie wypełniamy szminką.

    3.  Modelujemy twarz, zaznaczając kości policzkowe, tak aby uzyskać efekt charakterystycznych dla stylu, rumieńców.

    4.  Zaznaczamy brwi i tuszujemy rzęsy.

    I mamy taki efekt końcowy ;)

     

     

    JEANS :D

    Dżinsy boyfriendy to absolutny must have tego sezonu ;) Więc mam je i ja! A skąd? Z mojego, prawie, ulubionego sklepu zwanego Second Hand ;D Wpadły w moje ręce w dniu kiedy wszystko było po 1zł, myślałam że oszaleję z radości! Ogólnie bardzo lubię zakpy w ciuszku i tą adrenalinę przed wejściem.. znajdę coś czy nie? Niestety żeby wyszukać prawdziwe perełki, trzeba chodzić z samego rana i na dostawy, a z tym u mnie gorzeej.. Po pierwsze czas – rano zazwyczaj mam albo uczelnię albo pracę, a jak mam już wolne to nikt nawet siłą nie zmusi mnie do wstania przed 10, czyli po drugie lenistwo :P Dlatego rzadko zdarza mi się upolować coś ekstra, ale za to radość jest wtedy jeszcze większa niż ze zwykłych zakupów ;)

    A Wy lubicie polowania w second handach ?

    Jedyne co musiałam zrobić z moimi spodniami to troszkę zwęzić nogawki i prezentują się tak:

    dżinsy: SH

    trampki: Vans

    koszulka: New Yorker

    kurtka: New Yorker

    Hmm coś jest w tym przysłowiu trzeba przyznać ;] Z rodziną, szczególnie najbliższą czasem ciężko wytrzymac (i zapewne vice versa). Ja wściekam się kiedy kładę się spać, a mój brat za ścianą słucha hip hopu , natomiast on  na mnie, kiedy gadam przez telefon w nocy ;P Ale cóż poradzić, takie są uroki mieszkania pod jednym dachem…

     Za to w ostatnią niedzielę spędziłam naprawdę przemiły wieczór w towarzystwie mojej rodzinki. Uwielbiam takie familijne spędy, tym bardziej kiedy okazja jest naprawdę wyjątkowa. A w tym wypadku były to 80 urodziny mojego dziadka, które są już wieloletnią tradycją. Odkąd skończyłam 8 lat zawsze świętowaliśmy je z najbliższą rodziną  na działce nad jeziorem, przy grillu i kolorowych trunkach ;) Kończyło się zazwyczaj opowieściami dziadka o czasach młodości i śpiewem przy akompaniamencie gitary. Tym razem było trochę inaczej, bardziej elegancko, ale równie zabawnie. I co najważniejsze było nas znacznie więcej, poznałam rodzinę którą pierwszy i ostatni raz widziałam kiedy miałam 5 lat! Więc opowieściom, żartom i wspomnieniom nie było końca ;)

    To już chyba oznacza, że może nie starzeję się, ale dorośleję… Jak byłam młodsza nie znosiłam tych rodzinnych spotkanek, wymuszonych uśmiechów i standardowych pytań, jak szkoła, jak stopnie.. Teraz dopiero zczynam doceniać jak ważne są dobre stosunki z rodziną i jaką wartościową wiedzę przekazują nam przeodkowie. Więc morał z tego taki, że czasem warto wyjść gdzieś z rodziną i to właśnie niekoniecznie na zdjęciu ;)

    płaszcz: Camaieu

    sukienka: Mango

    buty: Christian Louboutin (przywiezione z Anglii)

    naszyjnik: Cathrine

    kolczyki: Stradivarius

    Noo i cały tydzień już za mną. Nie było tak ciężko.. tak naprawdę wcale nie było ciężko! Było super ;D Tydzień minął jak szalony, ale to dlatego że pracowałam z genialnymi ludźmi i w genialnej atmosferze.. Nie wiem, nie chcę zapeszać ale ostatnio mam ogromne szczęście do pracy ;) Nie dość, że nie muszę chodzić jak niektóre biedne hostessy przez 8h po hali targowej w szpilkach przez 4 dni rozdając ulotki, tylko siedziałam na stoisku pomagając stacjonarnie, to jeszcze z tak przemiłymi i zabawnymi ludźmi. Nie wiem kiedy z dnia na dzień mijały mi te godziny!!! Uśmiałam się strasznie, jeden z moich kolegów z pracy powinien chyba występować w jakichś stand-upach. Serio!!! Ma niesamowite poczucie humoru, inteligentny żart i potrafi opowiadać przezabawne historie godzinami!

    Do tego praca dla salonu fryzjerskiego może okazać się dłuższą i ciekawszą współpracą, ale tu tym bardziej nie chcę zapeszać, na pewno pochwalę się jak tylko wszystko wypali ;D

    Trzymajcie kciuki!!!

    Co do diety to ok., cały tydzień dość monotonnie ale zdrowo i mądrze.

    Praca od 9 do 17, na 18 byłam w domu, od ok. 19-19;30 do 21 ćwiczenia, prysznic lekka kolacja, książka i spać. Rano jogurt, owsianka i musli, ok. 11-12 jabłko, 14 sałatka, 17-18 zupa, leczo, lub warzywa na parze. Na kolację serek wiejski, lub kanapki z twarożkiem.. Raz pozwoliłam sobie też na czerwone półwytrawne winko ;)

    Ćwiczyłam tylko w domu, bo na siłke musiałabym jechać godzine, żeby być na niej godzine i wracać godzine ;/ Więc był skalpel, 6-minutówki, boczki z tiff, wszystko z mel B ;D itp… Ale nie jestem zadowolona, nic nie da takiego wycisku jak pure pump albo tbc.. Potrzebuję już tego bardzo ;( Ćwicząc w domu znalazłam jeszcze rewelacyjne ćwiczenia abs, na mieśnie brzucha:



    A co do Pure, to jestem mega wściekła, większość siłowni w Warszawie ma standard wyższy od mojego, ale do tej pory miałam Promenadę 20 min od domu, a teraz i tam podwyższyli standard.. Załamka ;(((

    Do tego pogoda ostatnio nie dopisywała, szaro, smutno i deszczowo, więc w takim też klimacie będą zdjęcia zsprzed miesiąca z naszej lubelskiej starówki. Na szczęście dziś od samego rana wschodzące słoneczko świeci mi w oczy nie dając spać ;P I dobrze!!! Niech świeci, a ja wstaję, otwieram okno i w wiosennym humorze piję poranną kawkę ;) Czeka mnie dziś trochę sprzątania po całym tygodniu nieobecności, potem step, tbc i Ewa Chodakowska, a na 20 domóweczka u koleżanki.

    Udanego dnia Kochani ;*

    Dziś króko i na temat, lookbook Dominiki Dziewulskiej. Baardzo utalentowanej młodej projektantki, a zarazem mojej przesympatycznej koleżanki ;) Uważam, że projekty są genialne! Delikatne, kobiece, przewiewne, idealne na wiosnę. Najlepiej czułam się w rozkloszowanych spódnicach. Kocham ten krój! A do tego te piękne kolory <3

    Fot. Igor Dziewulski

    20 marca to Międzynarodowy Dzień Szczęścia (proklamowany przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 2012). Mój też był całkiem całkiem. Co prawda spędziłam 13h w pracy, ale ten dzień minął mi szybciej niż niejedna 3-godzinna konferencja, czy 8- godzinne targi. Wczoraj pracowałam na otwarciu Felicity, nowego CH w moim mieście. Jest rzeczywiście świetne, ogromne, dopracowane w każdym calu i wszystkie wymarzone sklepy w jednym miejscu <3 Galę prowadził Olivier Janiak z Karoliną Malinowską, a my rozdawałyśmy nagrody na scenie. Odbył się też pokaz mody z udziałem finalistek Top Model (ehh.. ta konkurencja :P ) A w przerwach w pracy oczywiście mega shopinggg :D Zaopatrzyłam się w dresiki z New Yorkera z koralowymi wstawkami, idealne do moich bucików, które przyszły w końcu w tamtym tygodniu ( po 2 tygodniach oczekiwania):

    I jeszcze kilka innych fajnych ciuszków, ale zdradzę je innym razem ;)

    Relacja z otwarcia:

    2 pierwsze zdjęcia pochodzą ze strony: http://lublinianki.pl/

    A teraz pytania od: Zaplątanej

    1.Ulubiony kosmetyk?

    Ostatnio odkryłam Bio Oil jest genialny, mam wrażenie że dzięki niemu znika mi cellulit!

    2. Co w sobie lubisz najbardziej?

    Lubię swoją pracowitość i ambicje i to że kiedyś kompletnie w siebie nie wierzyłam, ale dzięki zdeterminowaniu (wysyłałam po 20 cv dziennie) udało mi się spełnić marzenie z dzieciństwa i zostałam modelką i fotomodelką. Oczywiście nie na skalę całej Polski, ale to co teraz robię w zupełności mi wystarcza.
    3. Znak zodiaku?:)

    Bliźnięta
    4. Co cenisz najbardziej u mężczyzn?

    Opiekuńczość, szczerość, spontaniczność, kreatywność, ambicje
    5. Wierzysz w miłość?

    Tak
    6. Najpiękniejsze wspomnienie?

    Egipt <3 Byłam 3 razy; 2 z rodzicami i raz na konkursie Foto Models Poland: basen, drinki all inclusive, leżak, słońce i arabska muzyka klubowa w tle i animacje w hotelu, piękne gorące dni!


    7. O czym teraz myślisz?

    Czy wyrobię się na 10 na Abt… i stwierdzam że jak zwykle bez szans ;P rano jak już mam czas, to wolę poleżeć w łóżku ;)

    8. Masz zwierzaczka? jakiego?:)

    Mam małego kochanego 9-latka Yorka o imieniu Bajt

    9. Co lubisz robić w wolnym czasie?

    Spotykać się z przyjaciółmi, chłopakiem, oglądać filmy/seriale/TV, czytać książki, wasze posty no i ćwiczyyyć <3

    10. Spełniasz się zawodowo czy robisz to czego nie lubisz?

    Kocham to co robię!!! Nie potrafiłabym żyć bez pracy ;P

    11. Opowiedz o tym, jak miałaś 2 lata i uciekłaś z domu ;D

    Kurcze, nigdy nie uciekłam jeszcze z domu ;P Raz tylko, w wieku może 7 lat, wyszłam z domu na działce nad jeziorem podczas snu i mówiłam, że idę szukać mojej babci ( powiedziałam to właśnie do niej ;P)
    12. Czy mogłabyś wyjść bez makijażu z domu?

    Tak, nawet dość często wychodzę bez makijażu na zakupy, spacer z psem, albo załatwiać jakieś sprawy w mieście, tylko na uczelnię, do pracy i na spotkania się maluję ;)

    13. Najlepszy komplement jaki usłyszałaś/przeczytałaś?

    Że mam ładny kształt paznokci. Noszę teraz długie w kształcie migdała, dbałam o nie kilka miesięcy bardzo, żeby na takie zapuścić (pomogła odżywka Eveline) więc to wymarzony komplement ;)
    14. Ostatnia rzecz, która Cię wzruszyła do łez?:)

    Wczoraj na Gali dla VIPów w Felicity usłyszałam piosenkę, którą słyszałam codziennie przez 2,5 miesiąca rano w wakacje kiedy pracowałam w barze w Anglii. Szukałam jej przez kilka miesięcy po powrocie, ale niestety bezskutecznie.. Dalej nie wiem jak się nazywa, ale przywołała ciepłe wspomnienia ;)

    Liebster Blog Awards

     

     Okejjj dzisiaj cała notka będzie poświęcona Liebster blog awards, pierwszą nominację dostałam jeszcze w styczniu, na samym początku mojego blogowania od Kasi i do tej pory nie zebrałam się żeby wypełnić to zadanie.. Ale to wcale nie z lenistwa ;P Po prostu po pierwsze nie wiedziałam na początku o co chodzi, a potem stwierdziłam, że wrócę do tego później, bo mam na razie za mało odwiedzających, żeby móc kogoś nominować… No i to później nastąpiło właśnie dzisiaj ;) Po odpowiedzi na wszystkie pytania, stwierdzam że to świetna zabawa i skłania do przemyśleń ;) tak więc pierwsze pytania od Kasi

    1) Noc czy dzień?

    Dzień!!! Dla mnie powinien mieć 24h, żebym mogła zrobić wszystko co zaplanuję.. Ale kocham noc za to, że już „nic nie muszę”, tylko leżeć, odpoczywać i maaarzyć w snach o pięknych rzeczach ;D

    2) Romantyzm czy szaleństwo?

    Wszystkiego po trochu ;)

    3) Róż czy bronzer?

    Bronzer zdecydowanie!

    4) Szminka czy błyszczyk?

    Błyszczyk <3

    5) Luźne włosy czy upięcie?

    Luźne.. bo nie umiem się czesać ;P

    6) Czy masz rodzeństwo? Młodsze, czy starsze?

    Młodszego brata

    7) Czy prowadzisz aktywny tryb życia?

    Czasem aż za bardzo ;P

    8) Ulubiona potrawa?

    Sushi, warzywa na parze, wszelkiego rodzaju sałatki

    9) Najlepszy film? Serial?

    Wawa non stop! Pamiętniki wampirów, Plotkara, Gotowe na wszystko, a z filmów komedie romantyczne, horrory ale chyba nie mam jakiegoś ulubionego, który mogłabym teraz przytoczyć

    10) Najpiękniejsza aktorka/piosenkarka/celebrytka?

    Megan Fox, Jessica Alba

    Pytania od healthier-reflection

    1. Dlaczego założyłaś bloga?

    Aby móc dzielić się z innymi swoją pasją do zdjęć, mody, sportu, tańca i poznać ludzi którzy mają podobne zainteresowania. Chcę, żeby to co piszę czytali ludzie, których naprawdę to obchodzi.

    2. Czy blog Cię motywuje, czy Ci pomaga?

    Motywuje i pomaga

    3. Jakie jest Twoje ulubione miejsce na ziemi? Może być też wymarzone, wyczekiwane

    Jakaś cudowna rajska wyspa i ja z książką na hamaku, z ukochanym przy boku…

    4. Co robisz w życiu? Pracujesz, studiujesz? Co? :>

    Pracuję i studiuję dziennikarstwo

    5. Opisz siebie w trzech zdaniach – za co siebie lubisz, za co nie lubisz, jaka jesteś?

    Ambitna, konsekwentna, przyjacielska, nie potrafiąca usiedzieć w miejscu zbyt długo  pracoholiczka ;P

    6. Nie wyjdziesz z domu bez…?

    Telefonu, portfela i kluczy

    7. Najgłupsza rzecz, jaką zrobiłaś?

    3 lata temu spadłam chłopakowi „z barana” na tydzien przed wyborami miss i rozwaliłam łokieć, biodro i kolano, a przed Sylwestrem spadłam ze schodów i podbiłam sobie oko ;OO Kiedyś też poparzyłam się w głowę olejkiem kokosowym, ogólnie jestem mega pechowcem, nigdy jeszcze nie pisałam o tym, ale jeśli ma się zdarzyć jakiś głupi wypadek, na 99% zdarzy się on mi. Kiedy pracowałam jako kelnerka 2 razy pod rząd pękła mi szklanka na ręce (kiedy ją wycierałam) co nie zdarzyło się żadnemu innemu pracownikowi.. Nie mówiąc już o tym, że na rowerze potrafię wpaść w cudze ogrodzenie i przewrócić się na prostej drodze, potykając o własne nogi :D To cud, że nigdy nie przewróciłam się na pokazie ;P

    8. Jaki jest Twój ulubiony kosmetyk? Jeden, konkretny?

    Podkład, a w wakacje kokosowy olejek do opalania…

    9. Jakie są Twoje największe pokusy?

    Słodycze, imprezy, Internet – czasopochłaniacz…

    10. Jak spędzasz wolny czas?

    Ćwiczę, bloguję, spotykam się z przyjaciółmi/chłopakiem, ćwiczę, oglądam TV, filmy, seriale, znowu ćwiczę, czytam książki, chodzę na siłownię i tak w kółko :D

    11. Ile chciałabyś mieć dzieci? :>

    2 lub 3

    Pytania od: zyciasmaki

    1. Czynność bez której nie wyobrażasz sobie poranka?

    Kawaaaa!!!!

    2. Rzecz, z którą nie umiesz się rozstać?

    Telefon

    3. Twoje najskrytsze marzenie?

    Nie mam żadnego które musiałabym skrywać, ale największym moim marzeniem jest aby wszyscy w mojej rodzinie byli zdrowi i szczęśliwi, a w przyszłości mieć dobrego męża i cudowne dzieci, dom z ogrodem i pieska i żebym nie musiała się martwić jak finansowo przeżyć do kolejnego miesiąca…

    4. W czym najczęściej sypiasz (koszulka, pidżama, nic;P ) ?

    W zbyt wielkich i szerokich T-shirtach, które zazwyczaj dostaję z pracy przy jakichś promocjach

    5. Co jadłaś wczoraj na obiad?

    Warzywa na parze z kurczakiem

    6. Jak wyobrażasz sobie siebie za 10lat?

    Spełniona bizneswoman i szczęśliwa żona i matka 2 lub 3 dzieciaczków

    7. Jaki jest kolor Twoich włosów?

    Jasny brąz, ale farbowane kawowy  brąz

    8. Jak ma na imię Twój mąż/narzeczony/chłopak?

    Adam

    9. Podaj dzień i miesiąc Twoich urodzin.

    14 czerwca

    10. Gdzie byłaś na ostatnich wakacjach/urlopie/weekendzie?

    Hiszpania – Barcelona, Walencja <3 mam w planach napisać post ze wspomnieniami tych pięknych, gorących dni.

    11. Co teraz robisz (oprócz śledzenia bloga)?

    Śledzę facebooka, oglądam TV

     

    Moje pytania:

    1.Dzień bez…. To dzień stracony (uzupełnij) ;P

    2.Ukochany ciuszek z którym nigdy się nie rozstaniesz?

    3.Ulubiona książka

    4.Najlepszy sposób na odstresowanie?

    5.Najlepsze wspomnienie z dzieciństwa

    6.Czy masz zwierzaczka? Jakiego?

    7.Najlepiej spędzone wakacje?

    8.Zima czy lato?

    9.Góry czy morze?

    10.Najfajniejszy komplement jaki usłyszałaś ;)

    11.Najzabawniejszy sposób w jaki spławiłaś chłopaka :P

    Nominuję:


    http://pisanymyslami.blog.pl/


    http://zaplatamy.blogspot.com/


    http://bez-katuszy.blog.pl/


    http://wszystkopodkatrola.blog.pl/

    http://alicebeauty.blog.pl/

    http://absurda.blog.pl/


    http://inaalcaanzable.blog.pl/


    http://oksyhemoglobina.blog.pl/

    A na koniec muszę się pochwalić :D

     

     

     

    Na początku miałam trochę inne plany co do tej notki, jednak po przeczytaniu piątkowego artykułu na portalu Gazeta.pl, zmieniły sie one diametralnie. Przeczytałam, o poście ukraińskiej blogerki modowej opublikowanym w tamtejszym wydaniu magazynu Glamour, pod znaczącym tytułem „Rewolucja nie ubiera się u Prady”. Tematyka artykułu była oczywiście związana z bieżącymi wydarzeniami na Ukrainie. Fashionistka zastanawiala sie bowiem, jaki outfit wybrac idąc na Majdan, bardziej casualowy, czy moze jednak cos ekstrawaganckiego, pisze: „Oczywiście na początku zastanawiałam się, jak mam się ubrać, idąc na Majdan. Wiesz, takie typowe rozterki fashionistki. Później zdałam sobie sprawę, że najważniejsze przecież, żeby było mi ciepło. Termiczna bielizna Uniqlo, którą niedawno kupiłam, okazała się wprost idealna na Majdan, a nie – jak wcześniej myślałam – wypad na narty w Alpy (…) Szczerze mówiąc, nigdy wcześniej nie widziałam tak dobrze ubranych rewolucjonistów!”

    Nie jestem w stanie wyobrazić sobie nawet, jak w obliczu tak ogromnej tragedii jaka dotknęłla tych wszystkich ludzi, a niejednokrotnie także niewinne, małe dzieci, dziewczyna moze zastanawiać się czy ubrać nowy płaszczyk czy tez może jednak postawić na coś bardziej praktycznego? I do tego jeszcze tekst o dobrze ubranych rewolucjonistach… o zgrozo! Co za IGNORANCJA I TOTALNY BRAK WYCZUCIA!!!!!

    Po chwili jednak, dezwały się w niej pewne altruistyczne instynkty (albo raczej zwyczajna nuda, bo cóż tak próżna osoba może robić w takim miejscu) i „ostatecznie nawet zgodziła się pozować do zdjęcia, jak wydaje protestującym talerze z gryką”…

    Glamour na swoim profilu na Facebooku odpiera wszystkie negatywne komentarze i ataki na „dziennikarką”, piszac: ”(…) Autorka naszego reportażu, która jest ukraińską dziennikarką modową, dziewczyną jak każda z Was, znalazła się w sytuacji, która zmusiła ją do przewartościowania swojego życia i o tym jest ten tekst. Solidaryzujemy się z mieszkańcami Ukrainy, trzymamy kciuki za nich i Olenkę, która jest w tej chwili na Majdanie. Olenka jesteśmy z Tobą!!!!!!”

    Hmm czy rzeczywście możemy stwierdzić że owa „dziennikarka” przewartościowała swoje ideały i odnalazła się w nowej rzeczywistości? Czy naprawdę szanujące się wydawnictwo może wypuścić tekst, który godzi nie tylko w dobre imię wydawcy i wszystkich pracujących tam osób, ale przede wszystkim w tak pretensjonalny sposób ukazuje brak szacunku wszystkim osobom walczącym o swoje prawa i godne życie? Gdzie etyka dziennikarska? Etyka slowa?

    Po raz kolejny pycha i egoizm modowych blogerek wzięły górę. To przykre, bo sama w pewnym sensie się do nich zaliczam, a ten artykuł niszczy dobrą opinię o blogerkach i obraża mnie tak samo jak te wszystkie osoby, których dotyczy bezpośrednio…

    Uwielbiam śluby, są piękne, uroczyste, mają w sobie taką niezwykłą magię, że zawsze się wzruszam.. a ten, na którym byłam wczoraj był wyjątkowy, bo to pierwszy ślub wśród moich znajomych. Było fantastycznie, wyglądali cudowanie no i ta atmosfera wszystkich bliskich osób razem, coś pięknego… Po uroczystości w Trybunale Koronnym, zebraliśmy całą szczęśliwą 13 i poszliśmy razem do baru.

    Na początku miałam ambitny plan pójść na 17 na tbc, a później na Ewę Chodakowską i nawet zabrałam ze sobą torbę sportową, ale oczywiście w takim towarzystwie na planach się skończyło. Oglądając jak Kamil Stoch zdobywa złoty medal, wspominając i śmiejąc się spędziliśmy w końcu w Incognito ponad 5 godzin, a potem zaliczyliśmy (nie)mały clubbing ;D

    W międzyczasie napisała do mnie moja przyjaciółka, która teraz mieszka w Warszawie, że akurat przyjechała i chętnie wybrałaby się do klubu, a później nocowała u mnie. No idealnie po prostu!!! Genialny wieczór ze wszystkimi najbliższymi, których mogłam sobie wymarzyć! I na zakończenie mega udanej imprezy, od 3 w nocy ploty do samego rana. Uwielbiam takie chwile, chill, zabawa, zero stresu.

    A dziś, żeby pozbyć się wszystkich toksyn 1,5h na siłce + sauna… Mam nadzieję, że nie ma już śladu po wczorajszych drinkach ;D

    A jak tam Wasz weekend? ;)

     top: Stradivarius

    spódnica: Primark

    naszyjnik: Tally Weijl

     

     

       Kolejne pracowite dni za mną… W sobotę odbył się coroczny bal charytatywny w gościńcu Horyzont, połączony z aukcją obrazów oraz pokazem autorskiej kolekcji Art Atelier Agnieszki Tokarz – Iwanek. Było cudowanie jak zawsze. Od godziny 20 już trwały przygotowania makijaży i fryzur. Piękne upięcia na naszych włosach wyczarowała Dominika Gieroba ;) A sam pokaz odbył się dopiero po 23. To oczekiwanie aż wszystko się zacznie jest zawsze strasznie męczące, jednak w towarzystwie innych 5 dziewczyn z naszej Agencji czas zleciał niewiadomo kiedy. To jest właśnie piękne, że łączą nas nie tylko stosunki typowe dla osób współpracujących ze sobą, ale prawdziwa przyjaźń. Uwielbiamy przebywać w swoim towarzystwie, zawsze mamy sobie milion rzeczy do opowiedzenia, co która robiła i gdzie występowała ;) No i oczywiście, najważniejsze – tysiące pamiątkowych zdjęć ;)

       Z pokazu wróciłam o 2 w nocy! A o 6 wstałam na busa do Warszawy i prosto na sesję zdjęciową kolekcji dyplomowej młodej projektantki – Olgi Zakrzewskiej z Warszawskiej Szkoły Projektowania. Sukienki były przepiękne, wszystkie z łączonych materiałów: czarnej skóry, matowej, kawowej i beżowej satyny i czarnego szyfonu. Spałam w sumie 4h ale na sesji dałam radę, była przesympatyczna atmosfera i bardzo sprawnie szła nam współpraca ;) Ale mimo tego po 8 godzinach byłam już naprawdę wykończona, zamiast do Pure, pojechałam prosto do domku i resztę wieczoru spędziłam przed TV i komputerem.. Każdy czasem ma prawo do małego lenistwa ;P

         Za to dziś już odwiedziłam siłownię: godzina tbc, godzina power jogi a następnie pół godziny na bieżni i sauna <3

        Teraz czas na zdrowy obiadek, kasza jęczmienna z warzywkami i kurczakiem na parze <3 A potem biegnę pozować na Warsztatach Fotograficznych w Centrum Kultury ArtBem na Bemowie, kolejny raz przed obiektywem Asi Jotki ;)

     

    No i jeszcze relacja z pokazu:

    Ukochany team, od lewej: ja, Daria, Aga, Karolina,  Klaudia, Śliwa :*

    spódnica: Primark

    top: select

    naszyjnik: Tally Weijl

    kolczyki: Stradivarius

    szpilki: select