Wpisy w kategorii: fitness

    Noo i cały tydzień już za mną. Nie było tak ciężko.. tak naprawdę wcale nie było ciężko! Było super ;D Tydzień minął jak szalony, ale to dlatego że pracowałam z genialnymi ludźmi i w genialnej atmosferze.. Nie wiem, nie chcę zapeszać ale ostatnio mam ogromne szczęście do pracy ;) Nie dość, że nie muszę chodzić jak niektóre biedne hostessy przez 8h po hali targowej w szpilkach przez 4 dni rozdając ulotki, tylko siedziałam na stoisku pomagając stacjonarnie, to jeszcze z tak przemiłymi i zabawnymi ludźmi. Nie wiem kiedy z dnia na dzień mijały mi te godziny!!! Uśmiałam się strasznie, jeden z moich kolegów z pracy powinien chyba występować w jakichś stand-upach. Serio!!! Ma niesamowite poczucie humoru, inteligentny żart i potrafi opowiadać przezabawne historie godzinami!

    Do tego praca dla salonu fryzjerskiego może okazać się dłuższą i ciekawszą współpracą, ale tu tym bardziej nie chcę zapeszać, na pewno pochwalę się jak tylko wszystko wypali ;D

    Trzymajcie kciuki!!!

    Co do diety to ok., cały tydzień dość monotonnie ale zdrowo i mądrze.

    Praca od 9 do 17, na 18 byłam w domu, od ok. 19-19;30 do 21 ćwiczenia, prysznic lekka kolacja, książka i spać. Rano jogurt, owsianka i musli, ok. 11-12 jabłko, 14 sałatka, 17-18 zupa, leczo, lub warzywa na parze. Na kolację serek wiejski, lub kanapki z twarożkiem.. Raz pozwoliłam sobie też na czerwone półwytrawne winko ;)

    Ćwiczyłam tylko w domu, bo na siłke musiałabym jechać godzine, żeby być na niej godzine i wracać godzine ;/ Więc był skalpel, 6-minutówki, boczki z tiff, wszystko z mel B ;D itp… Ale nie jestem zadowolona, nic nie da takiego wycisku jak pure pump albo tbc.. Potrzebuję już tego bardzo ;( Ćwicząc w domu znalazłam jeszcze rewelacyjne ćwiczenia abs, na mieśnie brzucha:



    A co do Pure, to jestem mega wściekła, większość siłowni w Warszawie ma standard wyższy od mojego, ale do tej pory miałam Promenadę 20 min od domu, a teraz i tam podwyższyli standard.. Załamka ;(((

    Do tego pogoda ostatnio nie dopisywała, szaro, smutno i deszczowo, więc w takim też klimacie będą zdjęcia zsprzed miesiąca z naszej lubelskiej starówki. Na szczęście dziś od samego rana wschodzące słoneczko świeci mi w oczy nie dając spać ;P I dobrze!!! Niech świeci, a ja wstaję, otwieram okno i w wiosennym humorze piję poranną kawkę ;) Czeka mnie dziś trochę sprzątania po całym tygodniu nieobecności, potem step, tbc i Ewa Chodakowska, a na 20 domóweczka u koleżanki.

    Udanego dnia Kochani ;*

    Dziś króko i na temat, lookbook Dominiki Dziewulskiej. Baardzo utalentowanej młodej projektantki, a zarazem mojej przesympatycznej koleżanki ;) Uważam, że projekty są genialne! Delikatne, kobiece, przewiewne, idealne na wiosnę. Najlepiej czułam się w rozkloszowanych spódnicach. Kocham ten krój! A do tego te piękne kolory <3

    Fot. Igor Dziewulski

    20 marca to Międzynarodowy Dzień Szczęścia (proklamowany przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 2012). Mój też był całkiem całkiem. Co prawda spędziłam 13h w pracy, ale ten dzień minął mi szybciej niż niejedna 3-godzinna konferencja, czy 8- godzinne targi. Wczoraj pracowałam na otwarciu Felicity, nowego CH w moim mieście. Jest rzeczywiście świetne, ogromne, dopracowane w każdym calu i wszystkie wymarzone sklepy w jednym miejscu <3 Galę prowadził Olivier Janiak z Karoliną Malinowską, a my rozdawałyśmy nagrody na scenie. Odbył się też pokaz mody z udziałem finalistek Top Model (ehh.. ta konkurencja :P ) A w przerwach w pracy oczywiście mega shopinggg :D Zaopatrzyłam się w dresiki z New Yorkera z koralowymi wstawkami, idealne do moich bucików, które przyszły w końcu w tamtym tygodniu ( po 2 tygodniach oczekiwania):

    I jeszcze kilka innych fajnych ciuszków, ale zdradzę je innym razem ;)

    Relacja z otwarcia:

    2 pierwsze zdjęcia pochodzą ze strony: http://lublinianki.pl/

    A teraz pytania od: Zaplątanej

    1.Ulubiony kosmetyk?

    Ostatnio odkryłam Bio Oil jest genialny, mam wrażenie że dzięki niemu znika mi cellulit!

    2. Co w sobie lubisz najbardziej?

    Lubię swoją pracowitość i ambicje i to że kiedyś kompletnie w siebie nie wierzyłam, ale dzięki zdeterminowaniu (wysyłałam po 20 cv dziennie) udało mi się spełnić marzenie z dzieciństwa i zostałam modelką i fotomodelką. Oczywiście nie na skalę całej Polski, ale to co teraz robię w zupełności mi wystarcza.
    3. Znak zodiaku?:)

    Bliźnięta
    4. Co cenisz najbardziej u mężczyzn?

    Opiekuńczość, szczerość, spontaniczność, kreatywność, ambicje
    5. Wierzysz w miłość?

    Tak
    6. Najpiękniejsze wspomnienie?

    Egipt <3 Byłam 3 razy; 2 z rodzicami i raz na konkursie Foto Models Poland: basen, drinki all inclusive, leżak, słońce i arabska muzyka klubowa w tle i animacje w hotelu, piękne gorące dni!


    7. O czym teraz myślisz?

    Czy wyrobię się na 10 na Abt… i stwierdzam że jak zwykle bez szans ;P rano jak już mam czas, to wolę poleżeć w łóżku ;)

    8. Masz zwierzaczka? jakiego?:)

    Mam małego kochanego 9-latka Yorka o imieniu Bajt

    9. Co lubisz robić w wolnym czasie?

    Spotykać się z przyjaciółmi, chłopakiem, oglądać filmy/seriale/TV, czytać książki, wasze posty no i ćwiczyyyć <3

    10. Spełniasz się zawodowo czy robisz to czego nie lubisz?

    Kocham to co robię!!! Nie potrafiłabym żyć bez pracy ;P

    11. Opowiedz o tym, jak miałaś 2 lata i uciekłaś z domu ;D

    Kurcze, nigdy nie uciekłam jeszcze z domu ;P Raz tylko, w wieku może 7 lat, wyszłam z domu na działce nad jeziorem podczas snu i mówiłam, że idę szukać mojej babci ( powiedziałam to właśnie do niej ;P)
    12. Czy mogłabyś wyjść bez makijażu z domu?

    Tak, nawet dość często wychodzę bez makijażu na zakupy, spacer z psem, albo załatwiać jakieś sprawy w mieście, tylko na uczelnię, do pracy i na spotkania się maluję ;)

    13. Najlepszy komplement jaki usłyszałaś/przeczytałaś?

    Że mam ładny kształt paznokci. Noszę teraz długie w kształcie migdała, dbałam o nie kilka miesięcy bardzo, żeby na takie zapuścić (pomogła odżywka Eveline) więc to wymarzony komplement ;)
    14. Ostatnia rzecz, która Cię wzruszyła do łez?:)

    Wczoraj na Gali dla VIPów w Felicity usłyszałam piosenkę, którą słyszałam codziennie przez 2,5 miesiąca rano w wakacje kiedy pracowałam w barze w Anglii. Szukałam jej przez kilka miesięcy po powrocie, ale niestety bezskutecznie.. Dalej nie wiem jak się nazywa, ale przywołała ciepłe wspomnienia ;)

    Liebster Blog Awards

     

     Okejjj dzisiaj cała notka będzie poświęcona Liebster blog awards, pierwszą nominację dostałam jeszcze w styczniu, na samym początku mojego blogowania od Kasi i do tej pory nie zebrałam się żeby wypełnić to zadanie.. Ale to wcale nie z lenistwa ;P Po prostu po pierwsze nie wiedziałam na początku o co chodzi, a potem stwierdziłam, że wrócę do tego później, bo mam na razie za mało odwiedzających, żeby móc kogoś nominować… No i to później nastąpiło właśnie dzisiaj ;) Po odpowiedzi na wszystkie pytania, stwierdzam że to świetna zabawa i skłania do przemyśleń ;) tak więc pierwsze pytania od Kasi

    1) Noc czy dzień?

    Dzień!!! Dla mnie powinien mieć 24h, żebym mogła zrobić wszystko co zaplanuję.. Ale kocham noc za to, że już „nic nie muszę”, tylko leżeć, odpoczywać i maaarzyć w snach o pięknych rzeczach ;D

    2) Romantyzm czy szaleństwo?

    Wszystkiego po trochu ;)

    3) Róż czy bronzer?

    Bronzer zdecydowanie!

    4) Szminka czy błyszczyk?

    Błyszczyk <3

    5) Luźne włosy czy upięcie?

    Luźne.. bo nie umiem się czesać ;P

    6) Czy masz rodzeństwo? Młodsze, czy starsze?

    Młodszego brata

    7) Czy prowadzisz aktywny tryb życia?

    Czasem aż za bardzo ;P

    8) Ulubiona potrawa?

    Sushi, warzywa na parze, wszelkiego rodzaju sałatki

    9) Najlepszy film? Serial?

    Wawa non stop! Pamiętniki wampirów, Plotkara, Gotowe na wszystko, a z filmów komedie romantyczne, horrory ale chyba nie mam jakiegoś ulubionego, który mogłabym teraz przytoczyć

    10) Najpiękniejsza aktorka/piosenkarka/celebrytka?

    Megan Fox, Jessica Alba

    Pytania od healthier-reflection

    1. Dlaczego założyłaś bloga?

    Aby móc dzielić się z innymi swoją pasją do zdjęć, mody, sportu, tańca i poznać ludzi którzy mają podobne zainteresowania. Chcę, żeby to co piszę czytali ludzie, których naprawdę to obchodzi.

    2. Czy blog Cię motywuje, czy Ci pomaga?

    Motywuje i pomaga

    3. Jakie jest Twoje ulubione miejsce na ziemi? Może być też wymarzone, wyczekiwane

    Jakaś cudowna rajska wyspa i ja z książką na hamaku, z ukochanym przy boku…

    4. Co robisz w życiu? Pracujesz, studiujesz? Co? :>

    Pracuję i studiuję dziennikarstwo

    5. Opisz siebie w trzech zdaniach – za co siebie lubisz, za co nie lubisz, jaka jesteś?

    Ambitna, konsekwentna, przyjacielska, nie potrafiąca usiedzieć w miejscu zbyt długo  pracoholiczka ;P

    6. Nie wyjdziesz z domu bez…?

    Telefonu, portfela i kluczy

    7. Najgłupsza rzecz, jaką zrobiłaś?

    3 lata temu spadłam chłopakowi „z barana” na tydzien przed wyborami miss i rozwaliłam łokieć, biodro i kolano, a przed Sylwestrem spadłam ze schodów i podbiłam sobie oko ;OO Kiedyś też poparzyłam się w głowę olejkiem kokosowym, ogólnie jestem mega pechowcem, nigdy jeszcze nie pisałam o tym, ale jeśli ma się zdarzyć jakiś głupi wypadek, na 99% zdarzy się on mi. Kiedy pracowałam jako kelnerka 2 razy pod rząd pękła mi szklanka na ręce (kiedy ją wycierałam) co nie zdarzyło się żadnemu innemu pracownikowi.. Nie mówiąc już o tym, że na rowerze potrafię wpaść w cudze ogrodzenie i przewrócić się na prostej drodze, potykając o własne nogi :D To cud, że nigdy nie przewróciłam się na pokazie ;P

    8. Jaki jest Twój ulubiony kosmetyk? Jeden, konkretny?

    Podkład, a w wakacje kokosowy olejek do opalania…

    9. Jakie są Twoje największe pokusy?

    Słodycze, imprezy, Internet – czasopochłaniacz…

    10. Jak spędzasz wolny czas?

    Ćwiczę, bloguję, spotykam się z przyjaciółmi/chłopakiem, ćwiczę, oglądam TV, filmy, seriale, znowu ćwiczę, czytam książki, chodzę na siłownię i tak w kółko :D

    11. Ile chciałabyś mieć dzieci? :>

    2 lub 3

    Pytania od: zyciasmaki

    1. Czynność bez której nie wyobrażasz sobie poranka?

    Kawaaaa!!!!

    2. Rzecz, z którą nie umiesz się rozstać?

    Telefon

    3. Twoje najskrytsze marzenie?

    Nie mam żadnego które musiałabym skrywać, ale największym moim marzeniem jest aby wszyscy w mojej rodzinie byli zdrowi i szczęśliwi, a w przyszłości mieć dobrego męża i cudowne dzieci, dom z ogrodem i pieska i żebym nie musiała się martwić jak finansowo przeżyć do kolejnego miesiąca…

    4. W czym najczęściej sypiasz (koszulka, pidżama, nic;P ) ?

    W zbyt wielkich i szerokich T-shirtach, które zazwyczaj dostaję z pracy przy jakichś promocjach

    5. Co jadłaś wczoraj na obiad?

    Warzywa na parze z kurczakiem

    6. Jak wyobrażasz sobie siebie za 10lat?

    Spełniona bizneswoman i szczęśliwa żona i matka 2 lub 3 dzieciaczków

    7. Jaki jest kolor Twoich włosów?

    Jasny brąz, ale farbowane kawowy  brąz

    8. Jak ma na imię Twój mąż/narzeczony/chłopak?

    Adam

    9. Podaj dzień i miesiąc Twoich urodzin.

    14 czerwca

    10. Gdzie byłaś na ostatnich wakacjach/urlopie/weekendzie?

    Hiszpania – Barcelona, Walencja <3 mam w planach napisać post ze wspomnieniami tych pięknych, gorących dni.

    11. Co teraz robisz (oprócz śledzenia bloga)?

    Śledzę facebooka, oglądam TV

     

    Moje pytania:

    1.Dzień bez…. To dzień stracony (uzupełnij) ;P

    2.Ukochany ciuszek z którym nigdy się nie rozstaniesz?

    3.Ulubiona książka

    4.Najlepszy sposób na odstresowanie?

    5.Najlepsze wspomnienie z dzieciństwa

    6.Czy masz zwierzaczka? Jakiego?

    7.Najlepiej spędzone wakacje?

    8.Zima czy lato?

    9.Góry czy morze?

    10.Najfajniejszy komplement jaki usłyszałaś ;)

    11.Najzabawniejszy sposób w jaki spławiłaś chłopaka :P

    Nominuję:


    http://pisanymyslami.blog.pl/


    http://zaplatamy.blogspot.com/


    http://bez-katuszy.blog.pl/


    http://wszystkopodkatrola.blog.pl/

    http://alicebeauty.blog.pl/

    http://absurda.blog.pl/


    http://inaalcaanzable.blog.pl/


    http://oksyhemoglobina.blog.pl/

    A na koniec muszę się pochwalić :D

     

     

     

    Wiosna, wiosna, ach to ty ;)

    7

    Ależ mamy piękną ostatnio pogodę! Aż chce się żyć i wychodzić z domu, wstawać rano, otwierać okno i cały dom wypełnić tym cudownym, optymistycznym, wiosennym powietrzem ;) Wybrałam się więc na wiosenny spacerek z przyjaciółką i przy okazji zrobiłyśmy trochę słonecznych zdjęć.

    Bluzka: Medicine

    Spodnie: Terranova

    Kozaki: Venezia

    A następnie byłam na rzeczywistej sesji, więc mam też dla Was trochę nowego backstage ;)

    Za chwilkę biegnę na pociąg do Zamościa, jadę do przyjaciółki, dziś pracujemy razem na Gali Sportu, a jutro OSTATKIIII ;))

    Jak tylko wrócę obiecuję nadrobić zaległości i wrzucić Tag o pielęgnacji, który zaproponowała miKasiaDzięki Kochana za wyzwanie! ;*

     

    Przez ostatnie 3 dni pracowałam na Targach Sweet Expo, dla branży cukierniczej. Czułam się jak Małgosia, z bajki z dzieciństwa, która błądząc po krainie słodkości, w końcu dotarła do domku z piernika. Szaleństwo! Tyle słodyczy, kolorowych, pięknie przybranych tortów, ciast, muffinek i deserów lodowych. Podziwiam ludzi, którzy z jedzenia potrafią stworzyć prawdziwe dzieło sztuki! I jak tu być na diecie?

    Co prawda pracowałam z koleżanką cały czas na jednym stoisku z mikserami, a nie słodkościami (dzięki Bogu!!!), gdzie byłyśmy non stop potrzebne i nie miałyśmy czasu na zwiedzanie, to jednak kilka razy udało nam się wybrać po coś dobrego, więc lodów, mrożonego jogurtu i świeżo wyciskanego soku z pomarańczy i grejpfruta nie mogłam sobie odmówić ;)

    Poza wystawami, odbywały się też konkursy dla prawdziwych mistrzów cukiernictwa: mistrzostwa lodziarskie, w przygotowaniu deserów na talerzu, szkół cukierniczych, a także tortów okolicznościowych. I ten ostatni był zdecydowanie najbardziej w moim klimacie, wyobraźcie sobie kilkanaście manekinów z cudownymi sukniami haute couture niczym z pokazu Diora, a obok każdego projektu, jego odwzorowanie w postaci tortu! Genialne!!!

    Zobaczcie sami ;)

    Szczerze mówiąc nie jestem zwolenniczką tego „święta”. Nagle w tym jednym „wyjątkowym” dniu wszyscy zaczynają się kochać i cały świat staje się piękniejszy! Kiedy słyszę pytanie „co w tym roku robicie w Walentynki”, krew mnie zalewa! Jeśli 2 osoby naprawdę się kochają powinny mieć Walentynki przez cały rok,  co raz zaskakiwać czymś siebie nawzajem, dawac sobie drobne upominki bez okazji i spędzać czas okazując sobie uczucia. Dlaczego robić coś na pokaz, bo taka jest moda? Według mnie to kolejne skomercjalizowane święto nastawione tylko i wyłącznie na zysk kin, kwiaciarni i małych straganów z serduszkowymi lizakami i słodkimi misiami. Ok, ci wszyscy sprzedawcy też muszą z czegoś życ, ale dlaczego wszystkie pary nagle prześcigują się w pomysłach, co wyjątkowego mogą robic  tego dnia? Dlaczego z góry przyjęliśmy, że koniecznie musimy robić coś nadzwyczajnego, a potem oczywiście jak na dzisiejsze czasy przystało, chwalić się całemu światu na Facebooku… Czy taka miłość na pokaz jest prawdziwsza? Czy nie wystarczy, że po prostu spędzimy ten dzień razem, siedząc w domu i oglądając telewizję? Ja Walentynkowy poranek spędziłam na siłowni, na abt i bieżni, a na wieczór z chłopakiem planujemy zrobić sushi i obejrzeć film.

    Ale skoro miało być  o tym co kocham, wrzucam obiecany post z odpowiedzią na pytanie co robię żeby utrzymać dobrą figurę ;)

    Właściwie, nie powiem nic nowego, czego nie słyszelibyśmy od dietetyków, trenerów i lekarzy. Przede wszystkim ćwiczenia, ćwiczenia i jeszcze raz ćwiczenia! Jem TYLKO i wyłącznie kiedy jestem głodna, w równych odstępach czasu, 4 posiłki dziennie, a czasem kiedy mam więcej czasu, nawet 5. I oczywiście jem zdrowo, warzywa, owoce to u mnie podstawa. I to wcale nie jest żadna dieta – to styl życia i nie możemy katować się okropnymi dietami, które nas męczą i wprowadzają w zły nastrój, to wszystko musi sprawiać przyjemność, inaczej nie ma sensu. Dzięki takiej stabilizacji posiłków, czuję się dobrze ze swoim ciałem, czuję się silna, pełna energii i co najważniejsze jestem odporna na wszystkie jesienno – zimowe choróbska.

    Śniadanie. Między 8 a 9;30

     Dużym błędem są zbyt późne śniadania, lub nie jedzenie ich w ogóle. Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia, każdy nam to powie ;) Dzięki niemu mamy siłę i energię na cały dzień i na późniejsze ćwiczenia. Rano nie jest grzechem spora dawka węglowodanów, które później przez cały dzień spalamy. Ja jednak robię 1 mały błąd, najpierw piję kawę: pół na pół z mlekiem(1,5%) i bez cukru, a dopiero po jakiejś godzinie jem śniadanie. Picie kawy na pusty żołądek nie jest najzdrowsze, więc tego nie polecam, ale jest to już taki nasz mały, poranny rytuał z moją mamą…

    Moje przykładowe i najulubieńcze śniadania:

    1. jogurt naturalny 0% tłuszczu (200g) + 2 łyżki musli, 2 łyżki płatków owsianych i cynamon/ pokrojony banan. Jeśli mam w domu ziarna słonecznika lub dyni to też dodaję. Ogólnie tu można miksować i kombinować na wszystkie sposoby. Rodzynki, żurawina, suszone śliwki, wszystkie bakalie jakie przyjdą nam do głowy ;) Jeśli mam jogurt owocowy to dodaję wszystko to samo poza cynamonem, a jeśli nie mam jogurtu to podgrzewam ok. 300ml mleka (1,5%)
    2. kasza manna/ jaglana gotowana na mleku + starte jabłko z cynamonem i rodzynkami, orzechami włoskimi, lub innymi bakaliami jakie tylko mamy w domu
    3. 2 kanapki z chleba żytniego lub razowego, z twarożkiem 0% + rzodkiewka, pomidor, szczypiorek, ogórek / z serem żółtym, polędwicą pieczoną najlepiej z indyka lub drobiową i też warzywa + jajko

    Drugie śniadanie Ok. 11-12;30

    1. owoce wszystkie jakie są możliwe! I surowa marchewka! Jem codziennie 1 marchewke. Czasem robię sobie koktajle owocowe np. kefir + banan. Tutaj też możemy komponować swoje mixy
    2. Robię sałatki owocowe i warzywne i tutaj też dodaję po prostu to co mam w domu, nie robię jakichś szalonych zakupów dostosowanych do diety, bo to byłaby już skrajność, a skoro nie jestem na diecie tylko odżywiam się zdrowo,  nie muszę tak wymyślać i wybrzydzać ;) Do takiej sałatki owocowej też można dodać jogurt naturalny i cynamon, suszone owoce, migdały, orzechy…
    3. Sałatkę warzywną czasem urozmaicam paluszkami surimi, grillowanym kurczakiem, łososiem, fetą, twarożkiem, znowu, to co mam pod ręką. NIE UŻYWAM W OGÓLE SOLI, wszystko doprawiam świeżą bazylią, czarnym pieprzem, pieprzem Cayenne, pieprzem ziołowym i do tego łyżka oliwy z oliwek i mamy pyszną sałatkę ;) Do sałatki z kurczakiem bardzo pasuje też sos miodowo – musztardowy. Kurczaka zawsze jem grillowanego, smażonego bez tłuszczu lub na parze i tylko w ziołach, ewentualnie fajnym urozmaiceniem jest panierka z płatków owsianych i sezamu lub słonecznika.

    Obiad: Ok. 14-15;30

    Najbardziej lubię warzywa na parze z kurczakiem, lub rybą. Do kurczaka można też gotować kaszę jęczmienną lub gryczaną, brązowy ryż i do tego sałatka warzywna.  Jem wszystkie zupy jakie są możliwe, robię też zupy krem z warzyw, brokułów, kalafiora, kurczaka z curry. Wtedy gotuję te warzywa, kaszę jęczmienną perlistą lub ryż (1 szklanka) i filet z kurczaka lub skrzydełka (tylko wtedy trzeba po ugotowaniu wyciągnąć z nich kości) i wszystko blenduję i doprawiam dużą ilością przypraw i ziół.

    Podwieczorek Ok. 17-18

    Owoce, mały jogurt, lub sałatka..

    Kolacja:  Ok. 20-21

    Zawsze kolację jem po treningu. Ćwiczę min. 5 razy w tygodniu po 1,5-3h. Wtedy tak ok. 30 min – godzinę po treningu jem albo twarożek 100g 0% tłuszczu z dżemem, lub startym jabłkiem z cynamonem, serek wiejski, pomidora z mozarellą, lub jajkiem na twardo, kanapki z twarożkiem, sałatka z tuńczykiem. Po prostu coś o dużej zawartości białka.

    Nie jem nigdy między posiłkami, nie solę, nie jem słodyczy (poza ciasteczkami owsianymi i batonikami musli) rzadko piję alkohol za to piję dużo herbaty zielonej, min pół litra wody dziennie,  chociaż trzeba znacznie wiecej i po prostu prowadzę bardzo aktywny tryb życia. To jest chyba jedyna recepta na sukces. A po treningu polecam prysznic „bicze wodne” na przemian gorącą i lodowatą wodą i później balsamowanie ciała. I to wcale niekoniecznie serum antycellulitowym. Skończyło mi się ponad miesiąc temu i teraz używam zwykłego balsamu, ważny jest po prostu ten energiczny masaż;)

    No i to chyba wszystko, czekam na Wasze opinie ;*

     

    Dzisiaj wreszcie jest ten dzień kiedy budzę się rano i nigdzie się nie śpieszę ;) 8 rano a ja z kawką siedzę przy komputerze i mam czas na wszystko ;D Szukam butów na allegro.. Mam 3 pary do wyboru i już nie mam pojęcia na które się decydować bo każdy w domu doradza mi inne.. Może pomożecie ;) ?

    Wczorajsza sesja była wyczerpująca. Nie trwała długo bo w sumie może z 5h, ale miałam na sobie tylko czarne lity, długą czarną sukienkę i na to brązowe futerko ze skórzanymi rękawami. Stylizacja genialna i takie też wyszły zdjęcia i chociaż zmarzłam strasznie, to jestem niesamowicie zadowolona że daliśmy radę ;) W końcu, czego się nie robi dla zdjęć.. Mam tylko nadzieję, że nie będę chora, bo na to naprawdę nie mam teraz czasu ;P Miało być to typowe street fashion, kilka razy biegałam przez przejście dla pieszych, skakałam przez kałuże itp… Z boku musiało to zabawnie wyglądać. Na końcu probowaliśmy też zwabić całą gromadkę gołębi, a ja miałam przejść między nimi z impetem, tak aby je spłoszyć, efekt byłby super. Tylko niestety gołębie były strasznie oporne na nasze nawoływanie ;D To dopiero musiało być komiczne, czwórka wariatów wabiąca chlebem gołębie i do tego ja w zime w Ray Banach i ubrana jak czarna wdowa.. Nasza koncepcja w końcu spaliła na panewce, ale przynajmniej było śmiesznie ;)

    A ten piękny makijaż robiła Joanna Niedźwiedzka:

     

    Japońskie inspiracje

    3

    Wczoraj byłam w kinie na filmie „47 Roninów”, baśniowej powieści o samurajach chcących pomścić śmierć swego króla. Sama fabuła nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia, za to cała otoczka filmu, pokazany krajobraz kraju kwitnącej wiśni mnie zachwyciła. Tradycyjne kostiumy,  barwna scenografia, piękne królestwa, przytulne wioski i ogromne zamki. Kultura Japonii fascynuje mnie od dawna, marzę żeby kiedyś pospacerować po tłocznych ulicach Tokio i odwiedzić te wszystkie piękne miejsca które znam tylko ze zdjęć i filmów.

    Seans zainspirował mnie do tego stopnia, że  wczuwając się w klimat Japońskiej restauracji, sama postanowiłam w tradycyjny sposób podać w domu sushi :D

    Zumbastycznie ;)

    2

    Cała Polska oszalała na punkcie zdrowego odżywiania, uprawiania sportu i ogółem – bycia fit. Oszalałam i ja, a zaczęło się jakieś 2 miesiące temu. Oczywiście miałam wcześniej jakieś tam zrywy, ale trwały max 3 tygodnie i odechciewało mi się jakichkolwiek diet. Teraz jestem silna i nie poddaję się, nie potrafię już nawet przeżyć dnia bez ćwiczeń, chociażby kilku brzuszków. Chyba po prostu weszło mi to już w nawyk. Na początku codziennie ćwiczyłam w domu na OrbiTrecku, potem urozmaiciłam ćwiczenia treningami z Ewą Chodakowską – skalpel lub killer. Jednak na stałe jej wyznawczynią nie zostałam. Choć przyznaję, śledzę na bieżąco facebooka, wszystkie metamorfozy i ciekawe przepisy, to po prostu jeśli chodzi o sam trening, potrzebowałam czegoś żywszego. I znalazłam – Mel B, Tiffany i jeszcze kilka filmików z fit dance i aerobikiem. Mega pozytywne zmęczenie i jak to mówi Chodakowska, istna eksplozja endorfin szczęścia. Jedynym minusem było ćwiczenie w samotności, trenerka mówiąca do Ciebie z ekranu laptopa nie da tych emocji które można odczuć na wspólnym treningu. I właśnie to dzisiaj poczułam, ogromną radość i energię bijącą od wszystkich dziewczyn. I zakochałam się w zumbie od pierwszego wejrzenia, a raczej tańczenia ;D

    A teraz czas na zasłużoną kolacyjkę: jogurt naturalny z musli, rodzynkami, żurawiną, pestkami dyni i słonecznika ;)

    Udanego wieczoru ;*