Bajkowy backstage

    2

     

    Za mną już 6 sesji :D a przede mną jeszcze 5 cu do wnie ;)

    Mam strasznie mało czasu na wszystko, ledwo wstanę już gdzieś biegnę, wieczorem siłownia, nawet nie mam kiedy przejrzeć facebooka a co mówić o pisaniu notek, ale muszę przyznać, że uwielbiam taki tryb życia. Kocham kiedy tyyyyle się dzieje, wtedy dosłownie czuję, że żyję ;D Sesja egzaminacyjna była tak przytłaczająca, że po tych 2 tygodniach nareszcie odreagowuję.

    Dzisiaj mam dla Was sporą porcję backstage’owych foteczej ze słodko-mrocznej bajkowej sesji do magazynu „Pink Photo”.

    Zdjęcia: Asia Kiczka – Photo Jotka

    Stylizacja: Dorota Magdalena Rydecka oraz Magda Horbaczewska – „Style Monster”

    Fryzura i makijaż: Wioletta Kocerba& Aleksandra Hektor

    Kreacje: Baajkowa, Olka Pokrywka, Iga Tomaszewska, Wika Balcerzak

    Gorsety: Sebastian Szczepański- Siccone

    Biżuteria: Sztukkilka Artstudio

    Cupcakes  Ciuciubabka

    Backstage ;)

    6

    Colorful i bajkowa sesja już za mną. Było cudooownie, w szczególności wczoraj, 4h przygotowań, makijaż, fryzura, stylizacje i dodatki od wspaniałych projektantów: Olga Pokrywka, Iga Tomaszewska, Wika Balcerzak oraz Nuthatch Baajkowa Collection + przesłodkie cupcakes z Ciuciubabki… W sumie 12h pracy ale naprawdę było warto. Atmosfera fantastyczna, genialna 10-osobowa ekipa maksymalnie zaangażowana w pracę. Myślę że efekty będą zjawiskowe i już pod koniec marca zobaczymy je w magazynie Pink Photo ;)

    Dzisiejsza sesja do lookbooka niestety została przełożona na przyszły wtorek, ale za to wrzucam trochę backstage z piątkowego colorful ;) Backstage moim telefonem, focił Piotr Dejneka, a make up Anetki Krzyżanek. Ulubiony team :*

     

     

     

     

     

     

     

     

     

    Dzisiaj krótko, biegnę do Pure ;) Aktywnego dnia życzę!

     

    Bardzo ciężki tydzień za mną a jeszcze cięższy mnie czeka.

    Tamten pod względem nauki.. Od piątku prawie non stop 300 stron skryptu ze Współczesnej Myśli Politycznej. Najgorszy egzamin w ciągu 3 lat moich studiów miałam wczoraj o 18.. napisałam ¾ więc liczę na Boży cud. Oczywiście znając mojego wiecznego pecha, przed samym egzaminem zablokował mi się PIN w telefonie i nie miałam dostępu do Internetu… I tak pewnie bym nic nie ściągnęła, ale dodatkowy stres wcale nie pomógł.

    Za to zaliczyłam Systemy Medialne na 5 i jestem zwolniona z egzaminu, który miał być 3 lutego. Dzięki temu ze spokojnym sumieniem mogę jechać jutro wieczorem do Warszawy i tam czekają mnie intensywne dni ;)

    W sobotę o 8 sesja bajkowo – haute couture

    W niedzielę o 14 lookbook

    W poniedziałek o 10 bielizna/glamour, a o 18 portrety i beauty

    We wtorek o 14 znowu bielizna.

    A w środe już w Lublinie filmik instruktażowy makijaż krok po kroku ;)

    Zapowiada się sporo nowości, już nie mogę się doczekać. A przede mną jeszcze jutro beauty colorful do konkursu magazynu „Make up trendy”.

    Wczoraj też miałam sesję beauty (to nic , że egzamin, na zdjęcia zawsze znajdzie się czas, a poza tym przez większość czasu poświęconego na makijaż opowiadałam mojej wizażystce o populizmie w USA, Indiach i Ameryce Łacińskiej ) w stylu pin up, wysoko spięty pofalowany kok, kreski i czerwone usta. To będzie edytorial do nowego magazynu, połączony z reklamą kosmetyków Make up Factory.

    7 sesji w 6 dni ;D Tak.. jestem pracoholiczką i zdjęcioholiczką, kocham być malowana, czesana, uwieeelbiam te emocje, które muszę wydobyć z siebie przed aparatem, kontakt z fantastycznymi ludźmi no i oczywiście późniejsze oczekiwanie na efekty tej wcale nie tak łatwiej pracy.

    A skoro jesteśmy w temacie zdjęć, to wrzucam trochę moich wcześniejszych beauty ;)

     

     

     

     

     

     

     

     

    Japońskie inspiracje

    3

    Wczoraj byłam w kinie na filmie „47 Roninów”, baśniowej powieści o samurajach chcących pomścić śmierć swego króla. Sama fabuła nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia, za to cała otoczka filmu, pokazany krajobraz kraju kwitnącej wiśni mnie zachwyciła. Tradycyjne kostiumy,  barwna scenografia, piękne królestwa, przytulne wioski i ogromne zamki. Kultura Japonii fascynuje mnie od dawna, marzę żeby kiedyś pospacerować po tłocznych ulicach Tokio i odwiedzić te wszystkie piękne miejsca które znam tylko ze zdjęć i filmów.

    Seans zainspirował mnie do tego stopnia, że  wczuwając się w klimat Japońskiej restauracji, sama postanowiłam w tradycyjny sposób podać w domu sushi :D

    Last Friday night

    0

    Po całym intensywnym tygodniu nauki, zaliczen, egzaminów i treningów wreszcie przyszedł czas na upragniony piątkowy chillout <3 Po zumbie i poźniejszym treningu z Mel i Tiffany spotkałam się z przyjaciółkami w Acernie na Starówce. Spacer po Starym Mieście w -15 stopniach jest wyzwaniem, dlatego postawiłyśmy na pyyyszne, rozgrzewające grzańce z sokiem imbirowym.  Miejsce przytulne, nastrojowe, trochę nawiązujące wystrojem do lubelskiego folkloru i z przepięknym kominkiem w kącie ;) Idealne miejsce na babskie pogaduchy.

    A na zakończenie, przy płaceniu rachunku dostałyśmy jeszcze lubelską wiśniówkę ;) Wtedy już spacerek na piechotę do domu nie był nam straszny, chociaż mróz strasznie szczypał w uda, a przy moich woskowanych spodniach możecie sobie wyobrazić ten ból! Ale dałysmy radę, wspominając i śmiejąc się z innych naszych przygod (np. jak spaliłam kurtkę przy koksowniku, w bardzo podobnej temperaturze), nawet nie zauwazyłyśmy kiedy minęła nam droga :)

    sweter: Atmosphere
    woskowane spodnie: Bershka
    naszyjnik: Bijou Brigitte

    Burgundy skirt.

    4

    - 12 stopni na dworze, jednak zima mi nie straszna ;D W końcu czego się nie robi dla kilku fajnych zdjęć i dobrej zabawy przy tym ;)

     

    rozkloszowana spódniczka: Primark
    golf: Reserved
    torebka: Batycki
    lity: stylowebutki.pl
    naszyjnik: Primark
    czapka: DIY

    Zumbastycznie ;)

    2

    Cała Polska oszalała na punkcie zdrowego odżywiania, uprawiania sportu i ogółem – bycia fit. Oszalałam i ja, a zaczęło się jakieś 2 miesiące temu. Oczywiście miałam wcześniej jakieś tam zrywy, ale trwały max 3 tygodnie i odechciewało mi się jakichkolwiek diet. Teraz jestem silna i nie poddaję się, nie potrafię już nawet przeżyć dnia bez ćwiczeń, chociażby kilku brzuszków. Chyba po prostu weszło mi to już w nawyk. Na początku codziennie ćwiczyłam w domu na OrbiTrecku, potem urozmaiciłam ćwiczenia treningami z Ewą Chodakowską – skalpel lub killer. Jednak na stałe jej wyznawczynią nie zostałam. Choć przyznaję, śledzę na bieżąco facebooka, wszystkie metamorfozy i ciekawe przepisy, to po prostu jeśli chodzi o sam trening, potrzebowałam czegoś żywszego. I znalazłam – Mel B, Tiffany i jeszcze kilka filmików z fit dance i aerobikiem. Mega pozytywne zmęczenie i jak to mówi Chodakowska, istna eksplozja endorfin szczęścia. Jedynym minusem było ćwiczenie w samotności, trenerka mówiąca do Ciebie z ekranu laptopa nie da tych emocji które można odczuć na wspólnym treningu. I właśnie to dzisiaj poczułam, ogromną radość i energię bijącą od wszystkich dziewczyn. I zakochałam się w zumbie od pierwszego wejrzenia, a raczej tańczenia ;D

    A teraz czas na zasłużoną kolacyjkę: jogurt naturalny z musli, rodzynkami, żurawiną, pestkami dyni i słonecznika ;)

    Udanego wieczoru ;*

    Dziś trochę o pracy ;) W tamtym tygodniu, w sobotę 11go, miałam być hostessą podczas Gali Wektory Pracodawców RP 2013, na Stadionie Narodowym w Warszawie.

    Szczęśliwie się złożyło, że moja przyjaciółka która na stałe mieszka w Barcelonie i przyjechała do domu na święta, również miała odwiedzić kolegę w stolicy. Wiedziałam od razu, że to będzie szalony weekend, a zaczęło się już w busie, kiedy dyskutowałyśmy przez całą drogę o planach na przyszłość i innych poważnych sprawach, umierając przy tym ze śmiechu. Potem od razu Złote Tarasy i szał wyprzedaży a wieczorem imprezzaaa J Było świetnie, poza tym, że w jeden dzień wyczyściłam swoje konto.. ;(

    Gala była następnego dnia. Wystrój Sali na Stadionie był niesamowity, impreza sama w sobie bardzo elegancka, a do tego poznałam wielu ciekawych ludzi ze świata mediów i polityki. Jednak mnie najbardziej ucieszyła obecność Leny z serialu „Wawa non stop”, który wciągnął mnie do tego stopnia, że nie mogę pozwolić sobie na przegapienie ani jednego odcinka, a ona jest moją ulubioną postacią ;) I dlatego właśnie kocham swoją pracę, nie dość, że uczestniczę w ważnych wydarzeniach, bywam w ciekawych miejscach, to jeszcze poznaję świetnych ludzi ;) A teraz trochę fotek:

     

     

     

    Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia, dlatego dziś u mnie królują kanapki z pełnoziarnistego chleba z dynią z serem oraz łososiem i paluszkami surimi. Do tego bukiet warzyw: sałata, pomidor, ogórek, rzodkiewka, jedno jajko a wszystko posypane pestkami słonecznika. Do tego świeżo zmielony czarny pieprz oraz pieprz cayenne i jak najmniej soli. A po śniadanku półgodzinny spacerek z psem i poranny chillout z Wojciechem Cejrowskim na Karaibach ;)

    A żeby móc w wakacje pokazać się na plaży, choć niestety raczej nie na Karaibach, to już za chwilke zaczynam brzuszki i pośladki z Mel B:

    http://www.youtube.com/watch?v=2vqhhaYkDiI

    http://www.youtube.com/watch?v=wyRaOUbibG0

    http://www.youtube.com/watch?v=rsOwRoaRh4I

     

    Polecam! ;)

    So this is my beginning ;)

    2

     

    No i stało się

    Moje noworoczne postanowienie ciążyło nade mną od dwóch tygodni, jednak cały czas wygrywały z nim wymówki: nie mam czasu, bo muszę poświczyć, bo sesja, bo praca, ciągle tylko bo i bo. Obiecałam sobie BOwiem, że zacznę pisać bloga. Marzyłam o tym już od dawna, wyobrażałam sobie jak zdjęcia moich codziennych przebieranek przed lustrem, czy też kulinarnych przebojów będą widniały na blogu komentowane później przez setki albo nawet tysiące czytelników ;D

    Wiem, że początki zawsze są trudne i z pierwszymi postami zamiast kilku zer po jedynce w komentarzach, zobaczę same zera ; ) Jednak mimo tego, postaram się nie poddawać i w miarę możliwości realizować cel.

    Będe pisać o wszystkim co wpadnie mi akurat do głowy, wszystkim co dotyczy mnie bezpośrednio, lub pośrednio, trochę o modzie, o urodzie, fitnessie itp.. Krok po kroku, z każdą notce odkryję trochę siebie i mojego świata ;  ) 

    Pozdrawiam i zapraszam!