Wpisy z tagiem: emocje

    Dzisiaj będzie o mojej kolejnej pasji, poza modą, ćwiczeniami, zdrowym odżywianiem interesuję się dokładnie tym, co studiuję, a jest to dziennikarstwo. A przede wszystkim praca przed kamerą, czy to przy wywiadach, czy jako prezenterka. Mogłabym robić to chyba całe życie i nigdy mi się nie znudzi! Powoli w trakcie studiów staram się zbierać drobne doświadczenia przy różnych projektach. Na początku zaczęłam w telewizji internetowej „lubbling.tv”, były to relacje z imprez klubowych, wywiady z zespołami które koncertowały w naszym mieście i krótkie setki osób bawiących się na imprezie.  Później z kolegą, którego agencja organizowała wyścigi żużlowe naszej drużyny, próbowaliśmy rozkręcić własny sportowy kanał internetowy, jednak był to niestety słomiany zapał ;( A teraz od października współpracuję z Pollub.tv, telewizją studencką naszej Politechniki, chociaż nie jestem jej studentką i pewnie nigdy nie będę, bo mój umysł jest zdecydowanie bardziej humanistyczny, to bawimy się świetnie i to jest najważniejsze! Ostatnio kręciliśmy spot, w którym zapraszaliśmy studentów na zbliżającą się rekrutację:

    A oto efekt naszej pracy:

    I poprzednie realizacje ;)

    Wasze opinie zawsze są obiektywne i konstruktywne, więc jak sądzicie, nadaję się do tego zawodu? ;)

    20 marca to Międzynarodowy Dzień Szczęścia (proklamowany przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 2012). Mój też był całkiem całkiem. Co prawda spędziłam 13h w pracy, ale ten dzień minął mi szybciej niż niejedna 3-godzinna konferencja, czy 8- godzinne targi. Wczoraj pracowałam na otwarciu Felicity, nowego CH w moim mieście. Jest rzeczywiście świetne, ogromne, dopracowane w każdym calu i wszystkie wymarzone sklepy w jednym miejscu <3 Galę prowadził Olivier Janiak z Karoliną Malinowską, a my rozdawałyśmy nagrody na scenie. Odbył się też pokaz mody z udziałem finalistek Top Model (ehh.. ta konkurencja :P ) A w przerwach w pracy oczywiście mega shopinggg :D Zaopatrzyłam się w dresiki z New Yorkera z koralowymi wstawkami, idealne do moich bucików, które przyszły w końcu w tamtym tygodniu ( po 2 tygodniach oczekiwania):

    I jeszcze kilka innych fajnych ciuszków, ale zdradzę je innym razem ;)

    Relacja z otwarcia:

    2 pierwsze zdjęcia pochodzą ze strony: http://lublinianki.pl/

    A teraz pytania od: Zaplątanej

    1.Ulubiony kosmetyk?

    Ostatnio odkryłam Bio Oil jest genialny, mam wrażenie że dzięki niemu znika mi cellulit!

    2. Co w sobie lubisz najbardziej?

    Lubię swoją pracowitość i ambicje i to że kiedyś kompletnie w siebie nie wierzyłam, ale dzięki zdeterminowaniu (wysyłałam po 20 cv dziennie) udało mi się spełnić marzenie z dzieciństwa i zostałam modelką i fotomodelką. Oczywiście nie na skalę całej Polski, ale to co teraz robię w zupełności mi wystarcza.
    3. Znak zodiaku?:)

    Bliźnięta
    4. Co cenisz najbardziej u mężczyzn?

    Opiekuńczość, szczerość, spontaniczność, kreatywność, ambicje
    5. Wierzysz w miłość?

    Tak
    6. Najpiękniejsze wspomnienie?

    Egipt <3 Byłam 3 razy; 2 z rodzicami i raz na konkursie Foto Models Poland: basen, drinki all inclusive, leżak, słońce i arabska muzyka klubowa w tle i animacje w hotelu, piękne gorące dni!


    7. O czym teraz myślisz?

    Czy wyrobię się na 10 na Abt… i stwierdzam że jak zwykle bez szans ;P rano jak już mam czas, to wolę poleżeć w łóżku ;)

    8. Masz zwierzaczka? jakiego?:)

    Mam małego kochanego 9-latka Yorka o imieniu Bajt

    9. Co lubisz robić w wolnym czasie?

    Spotykać się z przyjaciółmi, chłopakiem, oglądać filmy/seriale/TV, czytać książki, wasze posty no i ćwiczyyyć <3

    10. Spełniasz się zawodowo czy robisz to czego nie lubisz?

    Kocham to co robię!!! Nie potrafiłabym żyć bez pracy ;P

    11. Opowiedz o tym, jak miałaś 2 lata i uciekłaś z domu ;D

    Kurcze, nigdy nie uciekłam jeszcze z domu ;P Raz tylko, w wieku może 7 lat, wyszłam z domu na działce nad jeziorem podczas snu i mówiłam, że idę szukać mojej babci ( powiedziałam to właśnie do niej ;P)
    12. Czy mogłabyś wyjść bez makijażu z domu?

    Tak, nawet dość często wychodzę bez makijażu na zakupy, spacer z psem, albo załatwiać jakieś sprawy w mieście, tylko na uczelnię, do pracy i na spotkania się maluję ;)

    13. Najlepszy komplement jaki usłyszałaś/przeczytałaś?

    Że mam ładny kształt paznokci. Noszę teraz długie w kształcie migdała, dbałam o nie kilka miesięcy bardzo, żeby na takie zapuścić (pomogła odżywka Eveline) więc to wymarzony komplement ;)
    14. Ostatnia rzecz, która Cię wzruszyła do łez?:)

    Wczoraj na Gali dla VIPów w Felicity usłyszałam piosenkę, którą słyszałam codziennie przez 2,5 miesiąca rano w wakacje kiedy pracowałam w barze w Anglii. Szukałam jej przez kilka miesięcy po powrocie, ale niestety bezskutecznie.. Dalej nie wiem jak się nazywa, ale przywołała ciepłe wspomnienia ;)

    Uwielbiam śluby, są piękne, uroczyste, mają w sobie taką niezwykłą magię, że zawsze się wzruszam.. a ten, na którym byłam wczoraj był wyjątkowy, bo to pierwszy ślub wśród moich znajomych. Było fantastycznie, wyglądali cudowanie no i ta atmosfera wszystkich bliskich osób razem, coś pięknego… Po uroczystości w Trybunale Koronnym, zebraliśmy całą szczęśliwą 13 i poszliśmy razem do baru.

    Na początku miałam ambitny plan pójść na 17 na tbc, a później na Ewę Chodakowską i nawet zabrałam ze sobą torbę sportową, ale oczywiście w takim towarzystwie na planach się skończyło. Oglądając jak Kamil Stoch zdobywa złoty medal, wspominając i śmiejąc się spędziliśmy w końcu w Incognito ponad 5 godzin, a potem zaliczyliśmy (nie)mały clubbing ;D

    W międzyczasie napisała do mnie moja przyjaciółka, która teraz mieszka w Warszawie, że akurat przyjechała i chętnie wybrałaby się do klubu, a później nocowała u mnie. No idealnie po prostu!!! Genialny wieczór ze wszystkimi najbliższymi, których mogłam sobie wymarzyć! I na zakończenie mega udanej imprezy, od 3 w nocy ploty do samego rana. Uwielbiam takie chwile, chill, zabawa, zero stresu.

    A dziś, żeby pozbyć się wszystkich toksyn 1,5h na siłce + sauna… Mam nadzieję, że nie ma już śladu po wczorajszych drinkach ;D

    A jak tam Wasz weekend? ;)

     top: Stradivarius

    spódnica: Primark

    naszyjnik: Tally Weijl

     

     

       Kolejne pracowite dni za mną… W sobotę odbył się coroczny bal charytatywny w gościńcu Horyzont, połączony z aukcją obrazów oraz pokazem autorskiej kolekcji Art Atelier Agnieszki Tokarz – Iwanek. Było cudowanie jak zawsze. Od godziny 20 już trwały przygotowania makijaży i fryzur. Piękne upięcia na naszych włosach wyczarowała Dominika Gieroba ;) A sam pokaz odbył się dopiero po 23. To oczekiwanie aż wszystko się zacznie jest zawsze strasznie męczące, jednak w towarzystwie innych 5 dziewczyn z naszej Agencji czas zleciał niewiadomo kiedy. To jest właśnie piękne, że łączą nas nie tylko stosunki typowe dla osób współpracujących ze sobą, ale prawdziwa przyjaźń. Uwielbiamy przebywać w swoim towarzystwie, zawsze mamy sobie milion rzeczy do opowiedzenia, co która robiła i gdzie występowała ;) No i oczywiście, najważniejsze – tysiące pamiątkowych zdjęć ;)

       Z pokazu wróciłam o 2 w nocy! A o 6 wstałam na busa do Warszawy i prosto na sesję zdjęciową kolekcji dyplomowej młodej projektantki – Olgi Zakrzewskiej z Warszawskiej Szkoły Projektowania. Sukienki były przepiękne, wszystkie z łączonych materiałów: czarnej skóry, matowej, kawowej i beżowej satyny i czarnego szyfonu. Spałam w sumie 4h ale na sesji dałam radę, była przesympatyczna atmosfera i bardzo sprawnie szła nam współpraca ;) Ale mimo tego po 8 godzinach byłam już naprawdę wykończona, zamiast do Pure, pojechałam prosto do domku i resztę wieczoru spędziłam przed TV i komputerem.. Każdy czasem ma prawo do małego lenistwa ;P

         Za to dziś już odwiedziłam siłownię: godzina tbc, godzina power jogi a następnie pół godziny na bieżni i sauna <3

        Teraz czas na zdrowy obiadek, kasza jęczmienna z warzywkami i kurczakiem na parze <3 A potem biegnę pozować na Warsztatach Fotograficznych w Centrum Kultury ArtBem na Bemowie, kolejny raz przed obiektywem Asi Jotki ;)

     

    No i jeszcze relacja z pokazu:

    Ukochany team, od lewej: ja, Daria, Aga, Karolina,  Klaudia, Śliwa :*

    spódnica: Primark

    top: select

    naszyjnik: Tally Weijl

    kolczyki: Stradivarius

    szpilki: select

     

    Dzisiaj wreszcie jest ten dzień kiedy budzę się rano i nigdzie się nie śpieszę ;) 8 rano a ja z kawką siedzę przy komputerze i mam czas na wszystko ;D Szukam butów na allegro.. Mam 3 pary do wyboru i już nie mam pojęcia na które się decydować bo każdy w domu doradza mi inne.. Może pomożecie ;) ?

    Wczorajsza sesja była wyczerpująca. Nie trwała długo bo w sumie może z 5h, ale miałam na sobie tylko czarne lity, długą czarną sukienkę i na to brązowe futerko ze skórzanymi rękawami. Stylizacja genialna i takie też wyszły zdjęcia i chociaż zmarzłam strasznie, to jestem niesamowicie zadowolona że daliśmy radę ;) W końcu, czego się nie robi dla zdjęć.. Mam tylko nadzieję, że nie będę chora, bo na to naprawdę nie mam teraz czasu ;P Miało być to typowe street fashion, kilka razy biegałam przez przejście dla pieszych, skakałam przez kałuże itp… Z boku musiało to zabawnie wyglądać. Na końcu probowaliśmy też zwabić całą gromadkę gołębi, a ja miałam przejść między nimi z impetem, tak aby je spłoszyć, efekt byłby super. Tylko niestety gołębie były strasznie oporne na nasze nawoływanie ;D To dopiero musiało być komiczne, czwórka wariatów wabiąca chlebem gołębie i do tego ja w zime w Ray Banach i ubrana jak czarna wdowa.. Nasza koncepcja w końcu spaliła na panewce, ale przynajmniej było śmiesznie ;)

    A ten piękny makijaż robiła Joanna Niedźwiedzka:

     

    Bajkowy backstage

    2

     

    Za mną już 6 sesji :D a przede mną jeszcze 5 cu do wnie ;)

    Mam strasznie mało czasu na wszystko, ledwo wstanę już gdzieś biegnę, wieczorem siłownia, nawet nie mam kiedy przejrzeć facebooka a co mówić o pisaniu notek, ale muszę przyznać, że uwielbiam taki tryb życia. Kocham kiedy tyyyyle się dzieje, wtedy dosłownie czuję, że żyję ;D Sesja egzaminacyjna była tak przytłaczająca, że po tych 2 tygodniach nareszcie odreagowuję.

    Dzisiaj mam dla Was sporą porcję backstage’owych foteczej ze słodko-mrocznej bajkowej sesji do magazynu „Pink Photo”.

    Zdjęcia: Asia Kiczka – Photo Jotka

    Stylizacja: Dorota Magdalena Rydecka oraz Magda Horbaczewska – „Style Monster”

    Fryzura i makijaż: Wioletta Kocerba& Aleksandra Hektor

    Kreacje: Baajkowa, Olka Pokrywka, Iga Tomaszewska, Wika Balcerzak

    Gorsety: Sebastian Szczepański- Siccone

    Biżuteria: Sztukkilka Artstudio

    Cupcakes  Ciuciubabka

    Backstage ;)

    6

    Colorful i bajkowa sesja już za mną. Było cudooownie, w szczególności wczoraj, 4h przygotowań, makijaż, fryzura, stylizacje i dodatki od wspaniałych projektantów: Olga Pokrywka, Iga Tomaszewska, Wika Balcerzak oraz Nuthatch Baajkowa Collection + przesłodkie cupcakes z Ciuciubabki… W sumie 12h pracy ale naprawdę było warto. Atmosfera fantastyczna, genialna 10-osobowa ekipa maksymalnie zaangażowana w pracę. Myślę że efekty będą zjawiskowe i już pod koniec marca zobaczymy je w magazynie Pink Photo ;)

    Dzisiejsza sesja do lookbooka niestety została przełożona na przyszły wtorek, ale za to wrzucam trochę backstage z piątkowego colorful ;) Backstage moim telefonem, focił Piotr Dejneka, a make up Anetki Krzyżanek. Ulubiony team :*

     

     

     

     

     

     

     

     

     

    Dzisiaj krótko, biegnę do Pure ;) Aktywnego dnia życzę!

     

    Bardzo ciężki tydzień za mną a jeszcze cięższy mnie czeka.

    Tamten pod względem nauki.. Od piątku prawie non stop 300 stron skryptu ze Współczesnej Myśli Politycznej. Najgorszy egzamin w ciągu 3 lat moich studiów miałam wczoraj o 18.. napisałam ¾ więc liczę na Boży cud. Oczywiście znając mojego wiecznego pecha, przed samym egzaminem zablokował mi się PIN w telefonie i nie miałam dostępu do Internetu… I tak pewnie bym nic nie ściągnęła, ale dodatkowy stres wcale nie pomógł.

    Za to zaliczyłam Systemy Medialne na 5 i jestem zwolniona z egzaminu, który miał być 3 lutego. Dzięki temu ze spokojnym sumieniem mogę jechać jutro wieczorem do Warszawy i tam czekają mnie intensywne dni ;)

    W sobotę o 8 sesja bajkowo – haute couture

    W niedzielę o 14 lookbook

    W poniedziałek o 10 bielizna/glamour, a o 18 portrety i beauty

    We wtorek o 14 znowu bielizna.

    A w środe już w Lublinie filmik instruktażowy makijaż krok po kroku ;)

    Zapowiada się sporo nowości, już nie mogę się doczekać. A przede mną jeszcze jutro beauty colorful do konkursu magazynu „Make up trendy”.

    Wczoraj też miałam sesję beauty (to nic , że egzamin, na zdjęcia zawsze znajdzie się czas, a poza tym przez większość czasu poświęconego na makijaż opowiadałam mojej wizażystce o populizmie w USA, Indiach i Ameryce Łacińskiej ) w stylu pin up, wysoko spięty pofalowany kok, kreski i czerwone usta. To będzie edytorial do nowego magazynu, połączony z reklamą kosmetyków Make up Factory.

    7 sesji w 6 dni ;D Tak.. jestem pracoholiczką i zdjęcioholiczką, kocham być malowana, czesana, uwieeelbiam te emocje, które muszę wydobyć z siebie przed aparatem, kontakt z fantastycznymi ludźmi no i oczywiście późniejsze oczekiwanie na efekty tej wcale nie tak łatwiej pracy.

    A skoro jesteśmy w temacie zdjęć, to wrzucam trochę moich wcześniejszych beauty ;)

     

     

     

     

     

     

     

     

    Zumbastycznie ;)

    2

    Cała Polska oszalała na punkcie zdrowego odżywiania, uprawiania sportu i ogółem – bycia fit. Oszalałam i ja, a zaczęło się jakieś 2 miesiące temu. Oczywiście miałam wcześniej jakieś tam zrywy, ale trwały max 3 tygodnie i odechciewało mi się jakichkolwiek diet. Teraz jestem silna i nie poddaję się, nie potrafię już nawet przeżyć dnia bez ćwiczeń, chociażby kilku brzuszków. Chyba po prostu weszło mi to już w nawyk. Na początku codziennie ćwiczyłam w domu na OrbiTrecku, potem urozmaiciłam ćwiczenia treningami z Ewą Chodakowską – skalpel lub killer. Jednak na stałe jej wyznawczynią nie zostałam. Choć przyznaję, śledzę na bieżąco facebooka, wszystkie metamorfozy i ciekawe przepisy, to po prostu jeśli chodzi o sam trening, potrzebowałam czegoś żywszego. I znalazłam – Mel B, Tiffany i jeszcze kilka filmików z fit dance i aerobikiem. Mega pozytywne zmęczenie i jak to mówi Chodakowska, istna eksplozja endorfin szczęścia. Jedynym minusem było ćwiczenie w samotności, trenerka mówiąca do Ciebie z ekranu laptopa nie da tych emocji które można odczuć na wspólnym treningu. I właśnie to dzisiaj poczułam, ogromną radość i energię bijącą od wszystkich dziewczyn. I zakochałam się w zumbie od pierwszego wejrzenia, a raczej tańczenia ;D

    A teraz czas na zasłużoną kolacyjkę: jogurt naturalny z musli, rodzynkami, żurawiną, pestkami dyni i słonecznika ;)

    Udanego wieczoru ;*

    Dziś trochę o pracy ;) W tamtym tygodniu, w sobotę 11go, miałam być hostessą podczas Gali Wektory Pracodawców RP 2013, na Stadionie Narodowym w Warszawie.

    Szczęśliwie się złożyło, że moja przyjaciółka która na stałe mieszka w Barcelonie i przyjechała do domu na święta, również miała odwiedzić kolegę w stolicy. Wiedziałam od razu, że to będzie szalony weekend, a zaczęło się już w busie, kiedy dyskutowałyśmy przez całą drogę o planach na przyszłość i innych poważnych sprawach, umierając przy tym ze śmiechu. Potem od razu Złote Tarasy i szał wyprzedaży a wieczorem imprezzaaa J Było świetnie, poza tym, że w jeden dzień wyczyściłam swoje konto.. ;(

    Gala była następnego dnia. Wystrój Sali na Stadionie był niesamowity, impreza sama w sobie bardzo elegancka, a do tego poznałam wielu ciekawych ludzi ze świata mediów i polityki. Jednak mnie najbardziej ucieszyła obecność Leny z serialu „Wawa non stop”, który wciągnął mnie do tego stopnia, że nie mogę pozwolić sobie na przegapienie ani jednego odcinka, a ona jest moją ulubioną postacią ;) I dlatego właśnie kocham swoją pracę, nie dość, że uczestniczę w ważnych wydarzeniach, bywam w ciekawych miejscach, to jeszcze poznaję świetnych ludzi ;) A teraz trochę fotek: