Wpisy z tagiem: przyjaźń

    JEANS :D

    Dżinsy boyfriendy to absolutny must have tego sezonu ;) Więc mam je i ja! A skąd? Z mojego, prawie, ulubionego sklepu zwanego Second Hand ;D Wpadły w moje ręce w dniu kiedy wszystko było po 1zł, myślałam że oszaleję z radości! Ogólnie bardzo lubię zakpy w ciuszku i tą adrenalinę przed wejściem.. znajdę coś czy nie? Niestety żeby wyszukać prawdziwe perełki, trzeba chodzić z samego rana i na dostawy, a z tym u mnie gorzeej.. Po pierwsze czas – rano zazwyczaj mam albo uczelnię albo pracę, a jak mam już wolne to nikt nawet siłą nie zmusi mnie do wstania przed 10, czyli po drugie lenistwo :P Dlatego rzadko zdarza mi się upolować coś ekstra, ale za to radość jest wtedy jeszcze większa niż ze zwykłych zakupów ;)

    A Wy lubicie polowania w second handach ?

    Jedyne co musiałam zrobić z moimi spodniami to troszkę zwęzić nogawki i prezentują się tak:

    dżinsy: SH

    trampki: Vans

    koszulka: New Yorker

    kurtka: New Yorker

    Kupowanie prezentów to nie jest łatwa sprawa. Największy problem mam zazwyczaj z wyborem czekoś odpowiedniego dla chłopaka.. z przyjaciółkami na szczęście jest znacznie łatwiej ;) Aby rzeczywiście pokazać komuś, że jest dla nas ważny trzeba umieć słuchać,  bo w trakcie rozmów możemy zauważyć co akurat jest potrzebne naszemu bliskiemu lub o czym marzy. Do tego warto też dorzucić jakiś drobiazg zrobiony własnoręcznie i „od serca”, żeby ktoś mógł poczuć się wyjątkowo, żeby zobaczył, że włożyliśmy trochę wysiłku w upominek. Uwielbiam robić sama prezenty, bawić się w wyklejanie kartek czy albumów ze zdjęciami. Tym razem jednak wpadłyśmy na inny pomysł. W sobotę miałam imprezę urodzinową przyjaciółki, więc piątkowy wieczór poświęciłam z 2 przyjaiólkami na wykonanie właśnie czegoś „od serca”. Przy ploteczkach i 2 piweczkach, od 21 do 1 zrobiłyśmy takie oto cudo:

    Noo i cały tydzień już za mną. Nie było tak ciężko.. tak naprawdę wcale nie było ciężko! Było super ;D Tydzień minął jak szalony, ale to dlatego że pracowałam z genialnymi ludźmi i w genialnej atmosferze.. Nie wiem, nie chcę zapeszać ale ostatnio mam ogromne szczęście do pracy ;) Nie dość, że nie muszę chodzić jak niektóre biedne hostessy przez 8h po hali targowej w szpilkach przez 4 dni rozdając ulotki, tylko siedziałam na stoisku pomagając stacjonarnie, to jeszcze z tak przemiłymi i zabawnymi ludźmi. Nie wiem kiedy z dnia na dzień mijały mi te godziny!!! Uśmiałam się strasznie, jeden z moich kolegów z pracy powinien chyba występować w jakichś stand-upach. Serio!!! Ma niesamowite poczucie humoru, inteligentny żart i potrafi opowiadać przezabawne historie godzinami!

    Do tego praca dla salonu fryzjerskiego może okazać się dłuższą i ciekawszą współpracą, ale tu tym bardziej nie chcę zapeszać, na pewno pochwalę się jak tylko wszystko wypali ;D

    Trzymajcie kciuki!!!

    Co do diety to ok., cały tydzień dość monotonnie ale zdrowo i mądrze.

    Praca od 9 do 17, na 18 byłam w domu, od ok. 19-19;30 do 21 ćwiczenia, prysznic lekka kolacja, książka i spać. Rano jogurt, owsianka i musli, ok. 11-12 jabłko, 14 sałatka, 17-18 zupa, leczo, lub warzywa na parze. Na kolację serek wiejski, lub kanapki z twarożkiem.. Raz pozwoliłam sobie też na czerwone półwytrawne winko ;)

    Ćwiczyłam tylko w domu, bo na siłke musiałabym jechać godzine, żeby być na niej godzine i wracać godzine ;/ Więc był skalpel, 6-minutówki, boczki z tiff, wszystko z mel B ;D itp… Ale nie jestem zadowolona, nic nie da takiego wycisku jak pure pump albo tbc.. Potrzebuję już tego bardzo ;( Ćwicząc w domu znalazłam jeszcze rewelacyjne ćwiczenia abs, na mieśnie brzucha:



    A co do Pure, to jestem mega wściekła, większość siłowni w Warszawie ma standard wyższy od mojego, ale do tej pory miałam Promenadę 20 min od domu, a teraz i tam podwyższyli standard.. Załamka ;(((

    Do tego pogoda ostatnio nie dopisywała, szaro, smutno i deszczowo, więc w takim też klimacie będą zdjęcia zsprzed miesiąca z naszej lubelskiej starówki. Na szczęście dziś od samego rana wschodzące słoneczko świeci mi w oczy nie dając spać ;P I dobrze!!! Niech świeci, a ja wstaję, otwieram okno i w wiosennym humorze piję poranną kawkę ;) Czeka mnie dziś trochę sprzątania po całym tygodniu nieobecności, potem step, tbc i Ewa Chodakowska, a na 20 domóweczka u koleżanki.

    Udanego dnia Kochani ;*

    Podsumowanie ostatnich dni

    9

    Ahhh po tylu dniach pracy w końcu dochodzę do siebie ;) Wreszcie jest czas na siłownię, jedzenie na spokojnie a nie w biegu , leżenie, oglądanie telewizji i czytanie książki, a przede wszystkim na bloga! Wczoraj po całym dniu na uczelni tbc i abs. A dziś upragniony i w pełni zasłużony chillout <3 Wstałam o 10, kawka, pyszne śniadanko – owsianka z musli, jogurtem naturalnym, jabłkiem i cynamonem. Mniammm… Zakupki, spacer z psem, na obiadek kus kus z brokułem, marchewką i kurczakiem.  Zaraz znowu spacer. Jest tak pięknie i słonecznie! Nie wiem jak to się dzieje, że co roku, kiedy robi się już tak ciepło cieszę się jak małe dziecko, a jaki Bajt jest szczęśliwy, że wreszcie ktoś ma ochote pobiegać z nim na dworze!

    Dziś z przyjaciółką wybieramy się na Ewę Chodakowską i zumbę, a wieczorkiem seans w Multikinie ze środami z Orange. Idę na „Non-stop”, po trailerze wydaje się dobry i trzymający w napięciu. Zobaczymy.. ;)

    Mam dzisiaj mixik imprezowo pracowych zdjęć z ostatnich dni:

    Na samej górze 1 zdjecie z Gas Show. Taki Pan sobie chciał ze mną zrobic na pamiątkę ;P Poznajecie? Dalej Targi Agro w Kielcach, świetna atmosfera, fajna ekipa, czas zleciał meega szybko tak jak chciałam. Niżej imprezy w Shine i Czeko z przyjaciółkami. A na samym dole: goździki które dostałyśmy od Panów na Targach Agro, z okazji Dnia Kobiet, moje dzisiejsze śniadanko, nasz Dzień Kobiet z dziewczynami w Kielcach: Kadarka i wiśniowa naleweczka od naszej Babci – właścicielki pensjonatu ;) A ostatnie jest jeszcze z Expo Sweet z Mają ;*

    A na następny post mam przygotowane, długo wyczekiwane zdjęcia z lookbooka Dominiki Dziewulskiej, mojej znajomej, początkującej projektantki ;)

    Wiosna, wiosna, ach to ty ;)

    7

    Ależ mamy piękną ostatnio pogodę! Aż chce się żyć i wychodzić z domu, wstawać rano, otwierać okno i cały dom wypełnić tym cudownym, optymistycznym, wiosennym powietrzem ;) Wybrałam się więc na wiosenny spacerek z przyjaciółką i przy okazji zrobiłyśmy trochę słonecznych zdjęć.

    Bluzka: Medicine

    Spodnie: Terranova

    Kozaki: Venezia

    A następnie byłam na rzeczywistej sesji, więc mam też dla Was trochę nowego backstage ;)

    Za chwilkę biegnę na pociąg do Zamościa, jadę do przyjaciółki, dziś pracujemy razem na Gali Sportu, a jutro OSTATKIIII ;))

    Jak tylko wrócę obiecuję nadrobić zaległości i wrzucić Tag o pielęgnacji, który zaproponowała miKasiaDzięki Kochana za wyzwanie! ;*

     

    Uwielbiam śluby, są piękne, uroczyste, mają w sobie taką niezwykłą magię, że zawsze się wzruszam.. a ten, na którym byłam wczoraj był wyjątkowy, bo to pierwszy ślub wśród moich znajomych. Było fantastycznie, wyglądali cudowanie no i ta atmosfera wszystkich bliskich osób razem, coś pięknego… Po uroczystości w Trybunale Koronnym, zebraliśmy całą szczęśliwą 13 i poszliśmy razem do baru.

    Na początku miałam ambitny plan pójść na 17 na tbc, a później na Ewę Chodakowską i nawet zabrałam ze sobą torbę sportową, ale oczywiście w takim towarzystwie na planach się skończyło. Oglądając jak Kamil Stoch zdobywa złoty medal, wspominając i śmiejąc się spędziliśmy w końcu w Incognito ponad 5 godzin, a potem zaliczyliśmy (nie)mały clubbing ;D

    W międzyczasie napisała do mnie moja przyjaciółka, która teraz mieszka w Warszawie, że akurat przyjechała i chętnie wybrałaby się do klubu, a później nocowała u mnie. No idealnie po prostu!!! Genialny wieczór ze wszystkimi najbliższymi, których mogłam sobie wymarzyć! I na zakończenie mega udanej imprezy, od 3 w nocy ploty do samego rana. Uwielbiam takie chwile, chill, zabawa, zero stresu.

    A dziś, żeby pozbyć się wszystkich toksyn 1,5h na siłce + sauna… Mam nadzieję, że nie ma już śladu po wczorajszych drinkach ;D

    A jak tam Wasz weekend? ;)

     top: Stradivarius

    spódnica: Primark

    naszyjnik: Tally Weijl

     

     

       Kolejne pracowite dni za mną… W sobotę odbył się coroczny bal charytatywny w gościńcu Horyzont, połączony z aukcją obrazów oraz pokazem autorskiej kolekcji Art Atelier Agnieszki Tokarz – Iwanek. Było cudowanie jak zawsze. Od godziny 20 już trwały przygotowania makijaży i fryzur. Piękne upięcia na naszych włosach wyczarowała Dominika Gieroba ;) A sam pokaz odbył się dopiero po 23. To oczekiwanie aż wszystko się zacznie jest zawsze strasznie męczące, jednak w towarzystwie innych 5 dziewczyn z naszej Agencji czas zleciał niewiadomo kiedy. To jest właśnie piękne, że łączą nas nie tylko stosunki typowe dla osób współpracujących ze sobą, ale prawdziwa przyjaźń. Uwielbiamy przebywać w swoim towarzystwie, zawsze mamy sobie milion rzeczy do opowiedzenia, co która robiła i gdzie występowała ;) No i oczywiście, najważniejsze – tysiące pamiątkowych zdjęć ;)

       Z pokazu wróciłam o 2 w nocy! A o 6 wstałam na busa do Warszawy i prosto na sesję zdjęciową kolekcji dyplomowej młodej projektantki – Olgi Zakrzewskiej z Warszawskiej Szkoły Projektowania. Sukienki były przepiękne, wszystkie z łączonych materiałów: czarnej skóry, matowej, kawowej i beżowej satyny i czarnego szyfonu. Spałam w sumie 4h ale na sesji dałam radę, była przesympatyczna atmosfera i bardzo sprawnie szła nam współpraca ;) Ale mimo tego po 8 godzinach byłam już naprawdę wykończona, zamiast do Pure, pojechałam prosto do domku i resztę wieczoru spędziłam przed TV i komputerem.. Każdy czasem ma prawo do małego lenistwa ;P

         Za to dziś już odwiedziłam siłownię: godzina tbc, godzina power jogi a następnie pół godziny na bieżni i sauna <3

        Teraz czas na zdrowy obiadek, kasza jęczmienna z warzywkami i kurczakiem na parze <3 A potem biegnę pozować na Warsztatach Fotograficznych w Centrum Kultury ArtBem na Bemowie, kolejny raz przed obiektywem Asi Jotki ;)

     

    No i jeszcze relacja z pokazu:

    Ukochany team, od lewej: ja, Daria, Aga, Karolina,  Klaudia, Śliwa :*

    spódnica: Primark

    top: select

    naszyjnik: Tally Weijl

    kolczyki: Stradivarius

    szpilki: select

    Last Friday night

    0

    Po całym intensywnym tygodniu nauki, zaliczen, egzaminów i treningów wreszcie przyszedł czas na upragniony piątkowy chillout <3 Po zumbie i poźniejszym treningu z Mel i Tiffany spotkałam się z przyjaciółkami w Acernie na Starówce. Spacer po Starym Mieście w -15 stopniach jest wyzwaniem, dlatego postawiłyśmy na pyyyszne, rozgrzewające grzańce z sokiem imbirowym.  Miejsce przytulne, nastrojowe, trochę nawiązujące wystrojem do lubelskiego folkloru i z przepięknym kominkiem w kącie ;) Idealne miejsce na babskie pogaduchy.

    A na zakończenie, przy płaceniu rachunku dostałyśmy jeszcze lubelską wiśniówkę ;) Wtedy już spacerek na piechotę do domu nie był nam straszny, chociaż mróz strasznie szczypał w uda, a przy moich woskowanych spodniach możecie sobie wyobrazić ten ból! Ale dałysmy radę, wspominając i śmiejąc się z innych naszych przygod (np. jak spaliłam kurtkę przy koksowniku, w bardzo podobnej temperaturze), nawet nie zauwazyłyśmy kiedy minęła nam droga :)

    sweter: Atmosphere
    woskowane spodnie: Bershka
    naszyjnik: Bijou Brigitte

    So this is my beginning ;)

    2

     

    No i stało się

    Moje noworoczne postanowienie ciążyło nade mną od dwóch tygodni, jednak cały czas wygrywały z nim wymówki: nie mam czasu, bo muszę poświczyć, bo sesja, bo praca, ciągle tylko bo i bo. Obiecałam sobie BOwiem, że zacznę pisać bloga. Marzyłam o tym już od dawna, wyobrażałam sobie jak zdjęcia moich codziennych przebieranek przed lustrem, czy też kulinarnych przebojów będą widniały na blogu komentowane później przez setki albo nawet tysiące czytelników ;D

    Wiem, że początki zawsze są trudne i z pierwszymi postami zamiast kilku zer po jedynce w komentarzach, zobaczę same zera ; ) Jednak mimo tego, postaram się nie poddawać i w miarę możliwości realizować cel.

    Będe pisać o wszystkim co wpadnie mi akurat do głowy, wszystkim co dotyczy mnie bezpośrednio, lub pośrednio, trochę o modzie, o urodzie, fitnessie itp.. Krok po kroku, z każdą notce odkryję trochę siebie i mojego świata ;  ) 

    Pozdrawiam i zapraszam!