Wpisy z tagiem: zabawa

    Makijaż pin up krok po kroku

    13

    Pin up to nazwa trendu w ubiorze, makijażu i fryzurach, wywodzącego się z głównie z lat 40. i 50. Cechy charakterystyczne pin up girl to rozkloszowane kolorowe spódnice, groszki, krótkie jeansowe spodenki i wszelkiego rodzaju skąpe stroje, ukazujące kobiecą sylwetkę. W takim wydaniu prezentowały się na plakatach, wieszanych w barach, restauracjach ale i warsztatach samochodowych, Stąd właśnie pochodzi nazwa stylu, „pin up” w języku angielskim oznacza zawiesić/powiesić.

    Makijaż był wyrazisty, odważny i kobiecy, a oto jak go zrobić:

    1. Po nałożeniu bazy i jasnego, kryjącego podkładu, rysujemy mocną kreskę na oku, której zewnętrzna część zaakcentowana jest ku górze

    2. Usta obrysowujemy czerwoną konturówką, a następnie wypełniamy szminką.

    3.  Modelujemy twarz, zaznaczając kości policzkowe, tak aby uzyskać efekt charakterystycznych dla stylu, rumieńców.

    4.  Zaznaczamy brwi i tuszujemy rzęsy.

    I mamy taki efekt końcowy ;)

     

     

    Dzisiaj będzie o mojej kolejnej pasji, poza modą, ćwiczeniami, zdrowym odżywianiem interesuję się dokładnie tym, co studiuję, a jest to dziennikarstwo. A przede wszystkim praca przed kamerą, czy to przy wywiadach, czy jako prezenterka. Mogłabym robić to chyba całe życie i nigdy mi się nie znudzi! Powoli w trakcie studiów staram się zbierać drobne doświadczenia przy różnych projektach. Na początku zaczęłam w telewizji internetowej „lubbling.tv”, były to relacje z imprez klubowych, wywiady z zespołami które koncertowały w naszym mieście i krótkie setki osób bawiących się na imprezie.  Później z kolegą, którego agencja organizowała wyścigi żużlowe naszej drużyny, próbowaliśmy rozkręcić własny sportowy kanał internetowy, jednak był to niestety słomiany zapał ;( A teraz od października współpracuję z Pollub.tv, telewizją studencką naszej Politechniki, chociaż nie jestem jej studentką i pewnie nigdy nie będę, bo mój umysł jest zdecydowanie bardziej humanistyczny, to bawimy się świetnie i to jest najważniejsze! Ostatnio kręciliśmy spot, w którym zapraszaliśmy studentów na zbliżającą się rekrutację:

    A oto efekt naszej pracy:

    I poprzednie realizacje ;)

    Wasze opinie zawsze są obiektywne i konstruktywne, więc jak sądzicie, nadaję się do tego zawodu? ;)

    Kupowanie prezentów to nie jest łatwa sprawa. Największy problem mam zazwyczaj z wyborem czekoś odpowiedniego dla chłopaka.. z przyjaciółkami na szczęście jest znacznie łatwiej ;) Aby rzeczywiście pokazać komuś, że jest dla nas ważny trzeba umieć słuchać,  bo w trakcie rozmów możemy zauważyć co akurat jest potrzebne naszemu bliskiemu lub o czym marzy. Do tego warto też dorzucić jakiś drobiazg zrobiony własnoręcznie i „od serca”, żeby ktoś mógł poczuć się wyjątkowo, żeby zobaczył, że włożyliśmy trochę wysiłku w upominek. Uwielbiam robić sama prezenty, bawić się w wyklejanie kartek czy albumów ze zdjęciami. Tym razem jednak wpadłyśmy na inny pomysł. W sobotę miałam imprezę urodzinową przyjaciółki, więc piątkowy wieczór poświęciłam z 2 przyjaiólkami na wykonanie właśnie czegoś „od serca”. Przy ploteczkach i 2 piweczkach, od 21 do 1 zrobiłyśmy takie oto cudo:

    Podsumowanie ostatnich dni

    9

    Ahhh po tylu dniach pracy w końcu dochodzę do siebie ;) Wreszcie jest czas na siłownię, jedzenie na spokojnie a nie w biegu , leżenie, oglądanie telewizji i czytanie książki, a przede wszystkim na bloga! Wczoraj po całym dniu na uczelni tbc i abs. A dziś upragniony i w pełni zasłużony chillout <3 Wstałam o 10, kawka, pyszne śniadanko – owsianka z musli, jogurtem naturalnym, jabłkiem i cynamonem. Mniammm… Zakupki, spacer z psem, na obiadek kus kus z brokułem, marchewką i kurczakiem.  Zaraz znowu spacer. Jest tak pięknie i słonecznie! Nie wiem jak to się dzieje, że co roku, kiedy robi się już tak ciepło cieszę się jak małe dziecko, a jaki Bajt jest szczęśliwy, że wreszcie ktoś ma ochote pobiegać z nim na dworze!

    Dziś z przyjaciółką wybieramy się na Ewę Chodakowską i zumbę, a wieczorkiem seans w Multikinie ze środami z Orange. Idę na „Non-stop”, po trailerze wydaje się dobry i trzymający w napięciu. Zobaczymy.. ;)

    Mam dzisiaj mixik imprezowo pracowych zdjęć z ostatnich dni:

    Na samej górze 1 zdjecie z Gas Show. Taki Pan sobie chciał ze mną zrobic na pamiątkę ;P Poznajecie? Dalej Targi Agro w Kielcach, świetna atmosfera, fajna ekipa, czas zleciał meega szybko tak jak chciałam. Niżej imprezy w Shine i Czeko z przyjaciółkami. A na samym dole: goździki które dostałyśmy od Panów na Targach Agro, z okazji Dnia Kobiet, moje dzisiejsze śniadanko, nasz Dzień Kobiet z dziewczynami w Kielcach: Kadarka i wiśniowa naleweczka od naszej Babci – właścicielki pensjonatu ;) A ostatnie jest jeszcze z Expo Sweet z Mają ;*

    A na następny post mam przygotowane, długo wyczekiwane zdjęcia z lookbooka Dominiki Dziewulskiej, mojej znajomej, początkującej projektantki ;)

    Wiosna, wiosna, ach to ty ;)

    7

    Ależ mamy piękną ostatnio pogodę! Aż chce się żyć i wychodzić z domu, wstawać rano, otwierać okno i cały dom wypełnić tym cudownym, optymistycznym, wiosennym powietrzem ;) Wybrałam się więc na wiosenny spacerek z przyjaciółką i przy okazji zrobiłyśmy trochę słonecznych zdjęć.

    Bluzka: Medicine

    Spodnie: Terranova

    Kozaki: Venezia

    A następnie byłam na rzeczywistej sesji, więc mam też dla Was trochę nowego backstage ;)

    Za chwilkę biegnę na pociąg do Zamościa, jadę do przyjaciółki, dziś pracujemy razem na Gali Sportu, a jutro OSTATKIIII ;))

    Jak tylko wrócę obiecuję nadrobić zaległości i wrzucić Tag o pielęgnacji, który zaproponowała miKasiaDzięki Kochana za wyzwanie! ;*

     

    Uwielbiam śluby, są piękne, uroczyste, mają w sobie taką niezwykłą magię, że zawsze się wzruszam.. a ten, na którym byłam wczoraj był wyjątkowy, bo to pierwszy ślub wśród moich znajomych. Było fantastycznie, wyglądali cudowanie no i ta atmosfera wszystkich bliskich osób razem, coś pięknego… Po uroczystości w Trybunale Koronnym, zebraliśmy całą szczęśliwą 13 i poszliśmy razem do baru.

    Na początku miałam ambitny plan pójść na 17 na tbc, a później na Ewę Chodakowską i nawet zabrałam ze sobą torbę sportową, ale oczywiście w takim towarzystwie na planach się skończyło. Oglądając jak Kamil Stoch zdobywa złoty medal, wspominając i śmiejąc się spędziliśmy w końcu w Incognito ponad 5 godzin, a potem zaliczyliśmy (nie)mały clubbing ;D

    W międzyczasie napisała do mnie moja przyjaciółka, która teraz mieszka w Warszawie, że akurat przyjechała i chętnie wybrałaby się do klubu, a później nocowała u mnie. No idealnie po prostu!!! Genialny wieczór ze wszystkimi najbliższymi, których mogłam sobie wymarzyć! I na zakończenie mega udanej imprezy, od 3 w nocy ploty do samego rana. Uwielbiam takie chwile, chill, zabawa, zero stresu.

    A dziś, żeby pozbyć się wszystkich toksyn 1,5h na siłce + sauna… Mam nadzieję, że nie ma już śladu po wczorajszych drinkach ;D

    A jak tam Wasz weekend? ;)

     top: Stradivarius

    spódnica: Primark

    naszyjnik: Tally Weijl

     

     

       Kolejne pracowite dni za mną… W sobotę odbył się coroczny bal charytatywny w gościńcu Horyzont, połączony z aukcją obrazów oraz pokazem autorskiej kolekcji Art Atelier Agnieszki Tokarz – Iwanek. Było cudowanie jak zawsze. Od godziny 20 już trwały przygotowania makijaży i fryzur. Piękne upięcia na naszych włosach wyczarowała Dominika Gieroba ;) A sam pokaz odbył się dopiero po 23. To oczekiwanie aż wszystko się zacznie jest zawsze strasznie męczące, jednak w towarzystwie innych 5 dziewczyn z naszej Agencji czas zleciał niewiadomo kiedy. To jest właśnie piękne, że łączą nas nie tylko stosunki typowe dla osób współpracujących ze sobą, ale prawdziwa przyjaźń. Uwielbiamy przebywać w swoim towarzystwie, zawsze mamy sobie milion rzeczy do opowiedzenia, co która robiła i gdzie występowała ;) No i oczywiście, najważniejsze – tysiące pamiątkowych zdjęć ;)

       Z pokazu wróciłam o 2 w nocy! A o 6 wstałam na busa do Warszawy i prosto na sesję zdjęciową kolekcji dyplomowej młodej projektantki – Olgi Zakrzewskiej z Warszawskiej Szkoły Projektowania. Sukienki były przepiękne, wszystkie z łączonych materiałów: czarnej skóry, matowej, kawowej i beżowej satyny i czarnego szyfonu. Spałam w sumie 4h ale na sesji dałam radę, była przesympatyczna atmosfera i bardzo sprawnie szła nam współpraca ;) Ale mimo tego po 8 godzinach byłam już naprawdę wykończona, zamiast do Pure, pojechałam prosto do domku i resztę wieczoru spędziłam przed TV i komputerem.. Każdy czasem ma prawo do małego lenistwa ;P

         Za to dziś już odwiedziłam siłownię: godzina tbc, godzina power jogi a następnie pół godziny na bieżni i sauna <3

        Teraz czas na zdrowy obiadek, kasza jęczmienna z warzywkami i kurczakiem na parze <3 A potem biegnę pozować na Warsztatach Fotograficznych w Centrum Kultury ArtBem na Bemowie, kolejny raz przed obiektywem Asi Jotki ;)

     

    No i jeszcze relacja z pokazu:

    Ukochany team, od lewej: ja, Daria, Aga, Karolina,  Klaudia, Śliwa :*

    spódnica: Primark

    top: select

    naszyjnik: Tally Weijl

    kolczyki: Stradivarius

    szpilki: select

     

    Dzisiaj wreszcie jest ten dzień kiedy budzę się rano i nigdzie się nie śpieszę ;) 8 rano a ja z kawką siedzę przy komputerze i mam czas na wszystko ;D Szukam butów na allegro.. Mam 3 pary do wyboru i już nie mam pojęcia na które się decydować bo każdy w domu doradza mi inne.. Może pomożecie ;) ?

    Wczorajsza sesja była wyczerpująca. Nie trwała długo bo w sumie może z 5h, ale miałam na sobie tylko czarne lity, długą czarną sukienkę i na to brązowe futerko ze skórzanymi rękawami. Stylizacja genialna i takie też wyszły zdjęcia i chociaż zmarzłam strasznie, to jestem niesamowicie zadowolona że daliśmy radę ;) W końcu, czego się nie robi dla zdjęć.. Mam tylko nadzieję, że nie będę chora, bo na to naprawdę nie mam teraz czasu ;P Miało być to typowe street fashion, kilka razy biegałam przez przejście dla pieszych, skakałam przez kałuże itp… Z boku musiało to zabawnie wyglądać. Na końcu probowaliśmy też zwabić całą gromadkę gołębi, a ja miałam przejść między nimi z impetem, tak aby je spłoszyć, efekt byłby super. Tylko niestety gołębie były strasznie oporne na nasze nawoływanie ;D To dopiero musiało być komiczne, czwórka wariatów wabiąca chlebem gołębie i do tego ja w zime w Ray Banach i ubrana jak czarna wdowa.. Nasza koncepcja w końcu spaliła na panewce, ale przynajmniej było śmiesznie ;)

    A ten piękny makijaż robiła Joanna Niedźwiedzka:

     

    Bajkowy backstage

    2

     

    Za mną już 6 sesji :D a przede mną jeszcze 5 cu do wnie ;)

    Mam strasznie mało czasu na wszystko, ledwo wstanę już gdzieś biegnę, wieczorem siłownia, nawet nie mam kiedy przejrzeć facebooka a co mówić o pisaniu notek, ale muszę przyznać, że uwielbiam taki tryb życia. Kocham kiedy tyyyyle się dzieje, wtedy dosłownie czuję, że żyję ;D Sesja egzaminacyjna była tak przytłaczająca, że po tych 2 tygodniach nareszcie odreagowuję.

    Dzisiaj mam dla Was sporą porcję backstage’owych foteczej ze słodko-mrocznej bajkowej sesji do magazynu „Pink Photo”.

    Zdjęcia: Asia Kiczka – Photo Jotka

    Stylizacja: Dorota Magdalena Rydecka oraz Magda Horbaczewska – „Style Monster”

    Fryzura i makijaż: Wioletta Kocerba& Aleksandra Hektor

    Kreacje: Baajkowa, Olka Pokrywka, Iga Tomaszewska, Wika Balcerzak

    Gorsety: Sebastian Szczepański- Siccone

    Biżuteria: Sztukkilka Artstudio

    Cupcakes  Ciuciubabka

     

    Bardzo ciężki tydzień za mną a jeszcze cięższy mnie czeka.

    Tamten pod względem nauki.. Od piątku prawie non stop 300 stron skryptu ze Współczesnej Myśli Politycznej. Najgorszy egzamin w ciągu 3 lat moich studiów miałam wczoraj o 18.. napisałam ¾ więc liczę na Boży cud. Oczywiście znając mojego wiecznego pecha, przed samym egzaminem zablokował mi się PIN w telefonie i nie miałam dostępu do Internetu… I tak pewnie bym nic nie ściągnęła, ale dodatkowy stres wcale nie pomógł.

    Za to zaliczyłam Systemy Medialne na 5 i jestem zwolniona z egzaminu, który miał być 3 lutego. Dzięki temu ze spokojnym sumieniem mogę jechać jutro wieczorem do Warszawy i tam czekają mnie intensywne dni ;)

    W sobotę o 8 sesja bajkowo – haute couture

    W niedzielę o 14 lookbook

    W poniedziałek o 10 bielizna/glamour, a o 18 portrety i beauty

    We wtorek o 14 znowu bielizna.

    A w środe już w Lublinie filmik instruktażowy makijaż krok po kroku ;)

    Zapowiada się sporo nowości, już nie mogę się doczekać. A przede mną jeszcze jutro beauty colorful do konkursu magazynu „Make up trendy”.

    Wczoraj też miałam sesję beauty (to nic , że egzamin, na zdjęcia zawsze znajdzie się czas, a poza tym przez większość czasu poświęconego na makijaż opowiadałam mojej wizażystce o populizmie w USA, Indiach i Ameryce Łacińskiej ) w stylu pin up, wysoko spięty pofalowany kok, kreski i czerwone usta. To będzie edytorial do nowego magazynu, połączony z reklamą kosmetyków Make up Factory.

    7 sesji w 6 dni ;D Tak.. jestem pracoholiczką i zdjęcioholiczką, kocham być malowana, czesana, uwieeelbiam te emocje, które muszę wydobyć z siebie przed aparatem, kontakt z fantastycznymi ludźmi no i oczywiście późniejsze oczekiwanie na efekty tej wcale nie tak łatwiej pracy.

    A skoro jesteśmy w temacie zdjęć, to wrzucam trochę moich wcześniejszych beauty ;)